Czy lekarz powinien pamietac swoich pacjentów? Nawet jeśli byli u niego tylko raz?

Tam są kredki, ale tak, opakowanie jest po zestawie ołówków :wink: użyte wtórnie, bo kredki miałam pozbierane z różnych zestawów, do których do żadnego nie miałam opakowania.
Szkice, rysunki itd. zostały w domku i są stare, od dawna nie rysuję niestety.

1lajk

@Bingola, @birbant, @Leone_Marco oj chłopcy, chłopcy :rofl::rofl::rofl: uśmiałam się z waszego dialogu :grin:

3lajki

Milo mib bardzo i o to chodzi)))

2lajki

A to nie był Twój sen?
Wizyta PRYWATNA?
Jesteś OSOBĄ PUBLICZNĄ?
…?

1lajk

pokaż coś :slight_smile:

Spóźniłaś się o kilka godzin :stuck_out_tongue:
W domku byłam do dzisiaj wcześnie rano.
Ale i tak nie było tam w sumie nic ładnego :joy:

1lajk

niestety widac, ze wybralas dziedzine, gdzie jest duzo nauki na pamiec.
zacznij juz od jutra, bo faktycznie tuz przed sesja moze byc krucho.

2lajki

Jednak mogę pokazać nawet bez jechania do domku, zaczynam załować, że nie poszłam na ASP, nie wiedziałam, że jeszcze tak umiem :smiley:
Piękne (ee, samo w sobie, nie że ten akurat rysunek jest piękny) łączenie różnych dziedzin:

5lajków

Oooo genialne! :astonished:

1lajk

Mam tak zrobioną jak na razie całość kości kończyny górnej (wraz z obręczą, nie tylko część wolna)
Chyba najładniej wyszły łopatka i k.ramienna, (edit: na tym zdjęciu jest jeszcze niepoprawiony błąd, tam jest prawa łopatka z dwóch stron) tylko jakoś im nie dorobiłam żadnych kolorków, może na weekendzie znajdę na to chwilę.

2lajki

To sie nazywa piorun.

Te dwa lata tylko o Tobie myślała… :wink:

A SMOK miał dziś podobnie. Od kilku dni mijając pewien sklep czuł iż powinien zrobić w nim zakupy. Choć mija go od kilku lat…
No i dziś gdy rowerkiem pojechał na zakupy (auta nie brałem bo dzis piątek i nie ma gdzie zaparkować no i jechać tylko 1 km do sklepu głupota…co prawa auto służbowe więc sznować go nie trzeba…)
No i na ścieżce człowiek z kotem w pudełku zaszedł mi drogę. I zatrzymalem się przy tym sklepie o którym od kilku dni myślę…
I przez szybę zaoczyłem uroczą sprzedawczynię :yum: której 1,5 roku nie widziałem ( a pracowała w innym sklepie kiedyś)…
:innocent:

Dzięki :slight_smile: Ja też żałuję, że nie poszłam na reklamę. Cały czas żałuję.

1lajk

Alez Ty masz zdolnosci!

1lajk

i sam widzisz. A mówisz że chłopaki tylko o jednym :smiley:

Dziękuję :blush:

1lajk

Ja nie żałuję, póki co, ale dopiero teraz zaczęłam jakoś bardziej elastycznie na to wszystko patrzeć, a nie jako na jeden główny, ustalony cel w życiu, a reszta do odstawienia i wywalenia z pamięci i w ogóle z kanonu zdolności :slight_smile:
Przez ostatnie 3 lata moje rysowanie ograniczało się do bazgrania po zeszytach, jak mi się bardzo nudziło, a wcześniej przez kilka lat inwestowałam w to raczej sporo.
Edit: tak rysowałam jeszcze, jak miałam ok.15 lat. Pierwszy z brzegu rysunek, który znalazłam w domu. Potem z dnia na dzień przestałam na całe 3 lata.

3lajki

Niezła byłaś :smiley i fajnie, że zostawiłaś te rysunki na pamiątkę i wiesz, kiedy to rysowałaś.

1lajk

A moze bys “dorobila” kierunek studiow???

Chyba na tym akurat kierunku się nie da, jak na razie zaprząta mi główkę taka kwestia, jak “ale nie wywalajcie mnie, jak coś, to ja się lepiej sama przeniosę” :stuck_out_tongue_winking_eye:
Chociaż znam dwóch gości, którzy studiują lek i jeszcze inny kierunek, jeden informatykę (!), drugi chyba biochemię czy tam biotechnologię, coś chemicznego w każdym razie, ja im powodzenia życzę…w zarzynaniu się :slight_smile:

1lajk

Teraz to bys sie zarznela, z tego co wiem! Ale pozniej? Teraz moglabys tak “dla relaksu”… Taka jedna to: najpierw zdawala na prawo (wyszlo na lewo), potem na etnografie (!) (tez na lewo) i dopiero za trzecim razem wreszcie na ASP. Dwa jej obrazy wisza u mnie…