# na dobranoc 22 października?

**URL:** <https://forum.pytamy.online/t/na-dobranoc-22-pazdziernika/4439>\
**Category:** Na Wesoło i Ironicznie\
**Created:** [22 Październik 2019 18:39 UTC](https://forum.pytamy.online/t/na-dobranoc-22-pazdziernika/4439 "2019-10-22T18:39:23Z")\
**Posts on this page:** 5\
**Page:** 1

<div class="post-metadata">

**Autor:** ![okonek](https://forum.pytamy.online/user_avatar/forum.pytamy.online/okonek/32/33801_2.png) [@okonek](https://forum.pytamy.online/u/okonek)\
**Data wpisu:** [22 Październik 2019 18:39 UTC](https://forum.pytamy.online/t/na-dobranoc-22-pazdziernika/4439/1 "2019-10-22T18:39:23Z")

</div>

🤑  
Dziś dzień jąkających się?  
🤑  
Policjant do kolegi:  
- Nie wiesz przypadkiem co to jest kurtyzana?  
- Nie, ale tam stoi facet wyglądający na profesora, spytaj się go.  
Policjant, podchodzi i pyta:  
- Przepraszam, czy nie wie pan co to jest kurtyzana?  
- To taka rokokowa kokota.  
Drugi policjant pyta:  
- I co ci powiedział?  
- Eee tam, to jakiś jąkała.  
🤑  
Kupiłem sobie płytę CD do nauki hiszpańskiego we śnie. Rano się okazało, że płyta się zacięła w 16 sekundzie. Na chwilę obecną po hiszpańsku umiem się tylko jąkać.  
🤑  
Kumpel podchodzi do Szkota, który się zawsze jąkał i zauważa, że mówi płynnie.  
- Jak to zrobiłeś? - pyta.  
- Zmuszony byłem zamówić rozmowę telefoniczną z Londynem, a wiesz, ile to kosztuje…  
🤑  
Dzwoni jąkała do strażaków i mówi:  
- Pa… pa…  
- Że co? - pyta szef straży  
- Pa… pa…  
- Wyraźniej proszę!  
- Spa… spa… spaliło się.  
🤑  
Na szlaku turystycznym w Puszczy Świętokrzyskiej do podziwiającej  
piękno natury młodej kobiety podchodzi jąkała i się pyta:  
- Cz-czy pa-pani się pu-puszcza.  
Dostał z całej siły po twarzy, ale niezrażony kończy:  
- pu-puszcza świętokrzyska po-podoba?  
🤑  
Dzwoni jąkała do Stacji Sanepidu:  
- Cz czy czy czy t t to St Staacja S S Sa Sane Sanepidu?  
- Tak. Słucham?  
- Ja ja chc chc chcia chciałem z zg zgł zgłosić, ż ż że na na m moj mojej u u ulicy le le leży zd zd zdechły k k k koń, l le leży już od od k k kilku d dni i st st stra strasznie ś śm śmie śmierdzi…  
- A na jakiej ulicy Pan mieszka?  
- Na na F F F…  
- Floriańskiej?  
- Nie, na F F …  
- Fiderkiewicza?  
- Nie, na F… F…  
- A idź Pan w cholerę…  
Po godzinie ten sam jąkała dzwoni do Stacji Sanepidu:  
- Cz cz cz czy t t to Sta Sta Stacja S S San San Sanep Sa-nepidu?  
-To znowu Pan, słucham?  
- Ja ja chc chcia chcialem  
- Wiem konia zdechłego chciał Pan zgłosić, że na ulicy leży i śmierdzi, a na jakiej ulicy leży ten koń?  
- Na F F F F…  
- Floriańskiej?  
- T Tak, j już g go p p prz prz przep przepchałem …  
🤑  
Jeden z wybitnych polskich aktorów przedwojennych był natarczywie nagabywany przez pewną damę o rozmowę. Żeby się od niej uwolnić postanowił udawać jąkałę. Jąkał się tak bardzo, że nie udało mu się wykrztusić porządnie ani jednego zdania. Dama, zdumiona, wreszcie pyta:  
- Ależ mistrzu, przecież niedawno, na scenie mówił pan po-prawnie!  
- Ppppproszszze ppppannni, czczczegggóż się nnnnnie rrr-robbi dddddla pppppieniędzy!  
🤑  
Jąkała spotyka kolegę. Kolega pyta:  
- Jak tam Twoja sześciomiesięczna terapia u logopedy? Skończyłeś? Dało Ci to coś?  
- Tak, tak. - odpowiada dumny jak paw jąkała i nie czekając na zachętę mówi: - W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie… W czasie suszy szosa jest sucha… Drabina z powyłamywanymi szczeblami…  
Kolega przeciera oczy ze zdziwienia:  
- Chłopie, toż to cud!!!  
Na to jąkała z nadzieją w głosie:  
- Myyyślisz sta…sta…stary, że miiiii się to… to kieeedyś przy…przy…przyda!?  
🤑  
Zeznanie obwinionego:  
- Panie sędzio, na polowaniu przez pół dnia łaziłem, żeby trafić na zwierzynę, a ponieważ było bardzo mroźno więc staropolskim zwyczajem pociągałem z piersiówki, aż tu nagle usłyszałem kukułkę i wystrzeliłem z dwururki.  
Zeznanie poszkodowanego:  
- Panie sędzio sz - sze - szdłem sobie la - lasem aż tu na - na - nag - nagle zoba - czy - czy - czyłem kompletnie nawa-lo - lo - lonego myśliwego który mierzył do mnie ze strzel-by.Więc zacząłem krzy - krzyczeć: ’ku - ku - kukurde nie strzelaj’.  
🤑  
Mojżesz się jąkał. Na Górze Synaj Pan Bóg mówi do niego:  
- Możesz wybrać dla swojego ludu ziemię obiecaną.  
- Ka… Ka… Kaaa… - zaczyna Mojżesz.  
- Zgoda, niech będzie Kanaan.  
Po zejściu z góry Izraelici pytają Mojżesza:  
- No i co dostaliśmy?  
- Kanaan.  
- Ty głupku, miałeś powiedzieć Kalifornia!

---

<div class="post-metadata">

**Autor:** ![birbant](https://forum.pytamy.online/user_avatar/forum.pytamy.online/birbant/32/21023_2.png) [@birbant](https://forum.pytamy.online/u/birbant)\
**Data wpisu:** [22 Październik 2019 18:53 UTC](https://forum.pytamy.online/t/na-dobranoc-22-pazdziernika/4439/2 "2019-10-22T18:53:03Z")

</div>

Do przedziału w wagonie zagląda jąkała i mówi;

- pro… pro… proszę mi ppp…ppowiedzieć, kt…, która go go godzina  
Okazało się,ze nikt oprócz jednego nie ma zegarka, więc nikt nie odpowiedział i jąkała sobie poszedł. I wtedy pasażerowie napadli na tego, co on ten zegarek miał, czemu nie powiedział?  
Na to ten z zegarkiem: - że że żeby w mor mor mordę dostać?

---

<div class="post-metadata">

**Autor:** ![Bingola](https://forum.pytamy.online/user_avatar/forum.pytamy.online/bingola/32/20894_2.png) [@Bingola](https://forum.pytamy.online/u/Bingola)\
**Data wpisu:** [22 Październik 2019 19:06 UTC](https://forum.pytamy.online/t/na-dobranoc-22-pazdziernika/4439/3 "2019-10-22T19:06:11Z")

</div>

W latach komuny był konkurs na spikerów w telewizji. Pewnien gość poszedł na przesłuchanie. Po powrocie kolega pyta się:  
– Przyjęli cię?  
– Nie, bobobo jejejejestem bebebezppapapartyjny.

---

<div class="post-metadata">

**Autor:** ![Bocca-Lupo](https://forum.pytamy.online/user_avatar/forum.pytamy.online/bocca-lupo/32/8263_2.png) [@Bocca-Lupo](https://forum.pytamy.online/u/Bocca-Lupo)\
**Data wpisu:** [22 Październik 2019 19:35 UTC](https://forum.pytamy.online/t/na-dobranoc-22-pazdziernika/4439/4 "2019-10-22T19:35:45Z")

</div>

Jąkała u terapeuty:

- S…Sł…Sysz… Słyszałem, że, że .m …mo… może… możesz mi po po… pomóc?
- Tak, oczywiście. Rozłóż się wygodnie w fotelu,  
spójrz mi prosto w oczy i licz powoli i spokojnie do dziesięciu.
- Je…jed jeden, d…, dw… dwa…, trzy… trzy… osiem, dziewięć, dziesięć. Zadziwiające! Już się nie jąkam!  
Terapeuta:
- Widzisz, a nie mówiłem? Należy się 3000 dolców.
- Ż…ż…że… i… i… il… ile?!

---

<div class="post-metadata">

**Autor:** ![elsie](https://forum.pytamy.online/user_avatar/forum.pytamy.online/elsie/32/65_2.png) [@elsie](https://forum.pytamy.online/u/elsie)\
**Data wpisu:** [23 Październik 2019 00:50 UTC](https://forum.pytamy.online/t/na-dobranoc-22-pazdziernika/4439/5 "2019-10-23T00:50:40Z")

</div>

Autobusem jedzie mały, niepozorny facecik. Obok niego stoi olbrzymi “drechu” . W pewnej chwili “dres” się odzywa

-P-p-pszep-p-raszam, cz-czy m-m-mo-oże mi p-p-an s-s-skasować bi-bi-let?

Facecik nic się nie odzywa.

M–może mi p-p-an s-s-kas-s-ować bi-bilet? - ponawia prośbę “dres”. Facecik odwrócił się i milczy. “Drechu” zrezygnował i przepycha się do kasownika.

-Proszę pana- wtrąca się stojąca obok pasażerka-czemu pan jest taki nieżyczliwy i nawet się nie odezwał, jak ten pan grzecznie prosił?

-A c-c-c-o ? M-m-miałem m-m-może w-w-wpie\*\*ol dostać ?
