# na dobranoc 23 czerwca?

**URL:** <https://forum.pytamy.online/t/na-dobranoc-23-czerwca/783>\
**Category:** Na Wesoło i Ironicznie\
**Created:** [23 Czerwiec 2019 18:52 UTC](https://forum.pytamy.online/t/na-dobranoc-23-czerwca/783 "2019-06-23T18:52:55Z")\
**Posts on this page:** 4\
**Page:** 1

<div class="post-metadata">

**Autor:** ![okonek](https://forum.pytamy.online/user_avatar/forum.pytamy.online/okonek/32/33801_2.png) [@okonek](https://forum.pytamy.online/u/okonek)\
**Data wpisu:** [23 Czerwiec 2019 18:52 UTC](https://forum.pytamy.online/t/na-dobranoc-23-czerwca/783/1 "2019-06-23T18:52:55Z")

</div>

Dziś mamy dzień kobiet w inżynierii? Twierdzą samce, że ich mało, bo kobiety rzadziej maja wyobraźnię przestrzenną? I nie myślą abstrakcyjnie?  
Z mojego doświadczenia wynika, że tak wcale nie jest.  
To w takim razie może o inżynierach w ogóle?  
🔷  
Lecący balonem mężczyzna uświadomił sobie nagle, że się zgubił. Zmierzył wysokość lotu i zobaczył w dole kobietę. Opuścił się jeszcze niżej i krzyknął do niej:

- Przepraszam, czy może mi pani pomóc? Obiecałem przyjacielowi, że dolecę do niego w ciągu godziny, ale sam już nie wiem gdzie jestem.  
Kobieta odpowiedziała:
- Jest pan w balonie napełnionym gorącym powietrzem, unoszącym się około nad ziemią. Znajduje się pan między czterdziestym, a czterdziestym pierwszym stopniem pół-nocnej szerokości geograficznej oraz między pięćdziesiątym dziewiątym, a sześćdziesiątym stopniem długości zachodniej.
- Pani jest inżynierem? Rzekł mężczyzna z balonu.
- Tak - odpowiedziała kobieta - a skąd pan wie?
- No cóż - rzekł baloniarz - wszystko to co pani powiedziała jest z merytorycznego i fachowego punktu widzenia prawdziwe, ale ja w dalszym ciągu nie mam bladego pojęcia co zrobić z tymi wszystkimi informacjami, a fakty są takie, że się zgubiłem. Szczerze mówiąc, w ogóle pani mi nie pomogła, a tak zasadniczo, to nawet przez panią jestem jeszcze bardziej spóźniony.
- A pan jest na pewno dyrektorem departamentu! - odpowiedziała kobieta.
- Niesamowite. Faktycznie jestem dyrektorem departamentu. Skąd pani wie?
- No cóż - nie wie pan, gdzie pan jest. Nie wie pan dokąd pan zmierza. Osiągnął pan tę pozycję zużywając dużo powietrza, złożył pan obietnicę, której nie jest pan w stanie dotrzymać. Oczekuje pan od ludzi, którzy znajdują się niżej, że rozwiążą za pana pańskie problemy. Poza tym,  
fakty są takie, że jest pan nadal dokładnie w tej samej sytuacji, w jaką Pan sam się wprowadził, ale uważa pan, że to moja wina…  
🔷  
Pewien bezrobotny inżynier nie mogąc od dłuższego czasu znaleźć zatrudnienia postanowił zmienić fach i założyć własną klinikę. Na budynku wywiesił szyld z napisem? Wyleczymy Twoją dolegliwość za pięćset złotych, w przeciwnym wypadku damy Ci tysiąc złotych? Przechodzący obok le-karz postanowił to wykorzystać i trochę zarobić.
- Dzień dobry, nie wiem co się stało, straciłem smak?
- Siostro, proszę przynieść pudełko dwadzieścia dwa, jest w nim syrop. Proszę go podać pacjentowi.
- Dobrze. Proszę otworzyć usta?
- Fuj? Przecież to benzyna!
- Gratulacje, odzyskał pan smak, pięćset złotych.  
Wściekły lekarz zapłacił. Po kilku dniach wrócił do kliniki:
- Dzień dobry, straciłem pamięć, pomóżcie mi ją odzyskać?
- Siostro, proszę przynieść pudełko dwadzieścia dwa, jest w nim syrop. Proszę go podać pacjentowi.
- Dobrze, już podaję.
- Ale przecież tam jest benzyna!
- Gratuluję, odzyskał pan pamięć, pięćset złotych.  
Jeszcze bardziej zdenerwowany lekarz zapłacił, jednak po kilku kolejnych dniach ponownie postanowił się odgryźć:
- Dzień dobry, straciłem wzrok, proszę mi pomóc?
- Przykro mi, nie mamy na to lekarstwa. Proszę, tu jest pana tysiąc złotych.
- Ale tu jest tylko pięćset złotych?
- Gratuluję, odzyskał pan wzrok, należy się pięćset złotych.  
🔷  
Matematyk, fizyk i inżynier dostali po kawałku siatki do ogrodzeniowej i zadanie by ogrodzić jak największy teren. Inżynier ogrodził elegancki kwadrat. Fizyk obliczył, że najlepszy stosunek powierzchni do obwodu ma koło i rozstawił siatkę w okrąg. Natomiast matematyk rozstawił siatkę byle jak, wszedł do środka i powiedział, że jest na zewnątrz.  
🔷  
Chirurg, inżynier budowlany i informatyk dyskutowali, jaki zawód był pierwszy na świecie.
- Na początku był chirurg - mówi chirurg - dlatego, że z żebra mężczyzny została zrobiona kobieta, kto to mógł zrobić jak nie chirurg?
- Nie, na początku był inżynier budowlany - mówi inżynier budowlany - przecież wcześniej był chaos i ktoś z tego chaosu zbudował świat, kto jak nie inżynier budowlany?
- Zaraz, zaraz - mówi informatyk - ale przecież ten chaos też ktoś musiał stworzyć!  
🔷  
Jako, że dziś noc świętojańska to Was dobranocka więcej dręczyć nie będę.

---

<div class="post-metadata">

**Autor:** ![birbant](https://forum.pytamy.online/user_avatar/forum.pytamy.online/birbant/32/21023_2.png) [@birbant](https://forum.pytamy.online/u/birbant)\
**Data wpisu:** [23 Czerwiec 2019 18:58 UTC](https://forum.pytamy.online/t/na-dobranoc-23-czerwca/783/2 "2019-06-23T18:58:11Z")

</div>

Pies do psa;

- wiesz, szczekałem
- a ja szczę moczem.

---

<div class="post-metadata">

**Autor:** ![ihtiel](https://forum.pytamy.online/user_avatar/forum.pytamy.online/ihtiel/32/20912_2.png) [@ihtiel](https://forum.pytamy.online/u/ihtiel)\
**Data wpisu:** [23 Czerwiec 2019 21:08 UTC](https://forum.pytamy.online/t/na-dobranoc-23-czerwca/783/3 "2019-06-23T21:08:22Z")

</div>

Ad Żart 3.  
I dlatego matematyka jedt krolową nauk

---

<div class="post-metadata">

**Autor:** ![Wabbit](https://forum.pytamy.online/user_avatar/forum.pytamy.online/wabbit/32/181_2.png) [@Wabbit](https://forum.pytamy.online/u/Wabbit)\
**Data wpisu:** [24 Czerwiec 2019 08:20 UTC](https://forum.pytamy.online/t/na-dobranoc-23-czerwca/783/4 "2019-06-24T08:20:49Z")

</div>

O matematyku, fizyku i inżynierze jest jeszcze taki kawał:

"Diabeł złapał matematyka, fizyka i inżyniera i każdego z nich zamknął na noc w ciemnym pokoju. A potem, kiedy już smacznie spali, podpalił im pościel…

Inżynier obudził się i w blasku płomieni zobaczył wiadro wody. Więc chlusnął wodą na płonące łóżko i zgasił nią pożar.

Fizyk obudził się i w blasku płomieni zobaczył wiadro wody. Używając wzorów z termodynamiki, fizyki płynów i innych pokrewnych działów szybko przeliczył gdzie i ile wody potrzeba wylać, po czym starannie odmierzył dokładnie tyle wody ile było potrzebne i zgasił nią pożar.

Matematyk obudził się i w blasku płomieni zobaczył wiadro wody. Używając wzorów z termodynamiki, fizyki płynów i innych pokrewnych działów szybko przeliczył gdzie i ile wody potrzeba wylać, po czym usatysfakcjonowany przeprowadzonym dowodem że pożar można zgasić położył się spać dalej."
