# na dobranoc 7 czerwca?

**URL:** <https://forum.pytamy.online/t/na-dobranoc-7-czerwca/357>\
**Category:** Na Wesoło i Ironicznie\
**Created:** [7 Czerwiec 2019 18:42 UTC](https://forum.pytamy.online/t/na-dobranoc-7-czerwca/357 "2019-06-07T18:42:42Z")\
**Posts on this page:** 1\
**Page:** 1

<div class="post-metadata">

**Autor:** ![okonek](https://forum.pytamy.online/user_avatar/forum.pytamy.online/okonek/32/33801_2.png) [@okonek](https://forum.pytamy.online/u/okonek)\
**Data wpisu:** [7 Czerwiec 2019 18:42 UTC](https://forum.pytamy.online/t/na-dobranoc-7-czerwca/357/1 "2019-06-07T18:42:42Z")

</div>

Dziś dzień seksu?  
No to?

Rozmowa między dorastającym synkiem i Mamą:

- Mamo, skąd ja się wziąłem?
- …yy, bocian cię przyniósł.
- A skąd Ty się wzięłaś?
- Mnie też przyniósł bocian.
- Tatę też?
- też.
- A dziadków?
- też.
- To w takim razie nic dziwnego, że w tym domu wszyscy są wk\*\*\*, skoro od 200 lat nikt nie uprawiał tu seksu.

Dzwoni gość do pracy:

- Szefie nie mogę dziś przyjść do roboty… jestem tak skacowany, że i tak nie będę mógł pracować, więc chyba wezmę zwolnienie lekarskie.  
Szef na to:
- No co ty, na kaca jest super sposób. Ja zawsze jak mam kaca to proszę moją żonę, żeby zrobiła mi laskę i potem czuję się doskonale. Powinieneś to wypróbować.
- Hmm? OK spróbuję.  
Po godzinie pracownik przychodzi na swoje stanowisko w pełni sił.  
Szef podchodzi i zagaduje:
- I co, jak działa mój sposób?
- Doskonale, a w ogóle to fajną ma szef chałupę.

Chodnikiem biegnie przerażona kobieta, a za nią groźnie sapiąc wielki mężczyzna. W końcu ona nie ma już sił. Staje, odwraca się do niego i krzyczy:

- Poddaję się, niech mnie pan gwałci, tylko nie zabija!

- Gwałć się pani sama, ja się śpieszę na pociąg!

- Czy w tym samochodzie jest jakiś system bezpieczeństwa?

- Tak, są dwie prezerwatywy w apteczce…

Był sobie facet, który dbał o swoje ciało. Pewnego razu stanął przed lustrem, rozebrał się i zaczął podziwiać swe ciało. Ze zdziwieniem stwierdził jednak, iż wszystko jest pięknie opalone oprócz jego członka! Nie podobało mu się to, więc postanowił coś z tym zrobić.  
Poszedł na plażę, rozebrał się i zasypał cale swe ciało, zostawiając członka sterczącego na zewnątrz.  
Przez plażę przechodziły dwie staruszki. Jedna opierała się na lasce. Przechodząc obok zasypanego faceta ujrzała coś wystającego z piasku. Końcem laski zaczęła przesuwać to w jedna, to w druga stronę.

- Życie nie jest sprawiedliwe - powiedziała do drugiej.
- Czemu tak mówisz? - spytała tamta zdziwiona.
- Gdy miałam 20 lat byłam tego ciekawa, gdy miałam 30 lat bardzo to lubiłam, w wieku 40 lat już sama o to prosiłam, gdy miałam lat 50 już za to płaciłam, w wieku 60 lat zaczęłam się o to modlić, a gdy miałam 70 to już o tym zapomniałam. Teraz, kiedy mam 80 lat, te rzeczy ro-sną na dziko, a ja ku\*\*a nawet nie mogę przykucnąć!

Próba generalna orkiestry symfonicznej. Wchodzi dyrygent:

- Koleżanki i koledzy, zaczynamy od części drugiej, opus pierwszy… A gdzie pierwszy skrzypek?
- Jakby tu powiedzieć, poszedł do toalety, pewnie się onanizuje…
- Dobrze, idźcie po niego, niech tu natychmiast wraca!
- Pan tu jest dyrektorem, niech Pan idzie po niego…  
Dyrygent idzie do toalety. Rzeczywiście - pierwszy skrzypek stoi w kącie i się onanizuje.  
Dyrygent:
- I to ma być pierwszy skrzypek? Dłoń swobodna, łokieć wyżej…

Na wyspę, gdzie mieszkają sami Murzyni, przyjeżdża biały misjonarz. Po 2 latach w wiosce rodzi się białe dziecko. A że w ich prawie cudzołóstwo było karane śmiercią, wódz poszedł do misjonarza na poważną rozmowę:  
– No, jesteś tu jedynym białym człowiekiem, więc wszyscy podejrzewają Ciebie.  
Misjonarz na to:  
– Spójrz, w przyrodzie zdarzają się takie przypadki, że czarne + czarne = białe. I na odwrót, jak np. jest jedna czarna owca w Twoim stadzie. Wszystkie są białe oprócz niej.  
Na to zmieszany wódz odpowiada:  
– Dobra, zapomnę o tej sprawie z dzieckiem, a Ty nikomu nie mów o owcy.
