No to się skończyły igrzyska wyborcze

Tak czy inaczej to szkoda każdego człowieka i zakładu który upadł, któremu nie dano szansy czy pomocy by cokolwiek zmieniło ich los - inny profil produkcji, przeprogramowania w zawodach, nowe umiejętności, maszyny czy np
zmiana myślenia. Wszystko jest na odwrót bo elity narzucają warunki, często bezprawnie czy wykorzystują niewiedzę

Ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha.
Całkiem bez powodu przypomniało mi się przysłowie “jak sobie pościelesz tak się wyśpisz”.

1 polubienie

Oglądałem . Z tym obowiązkiem to troszke poszalałaś bo wszyscy te mieszkania po prostu dostali za grosze ale fakt śmierć pgrów była długa i w męczarniach. Najpierw pracownicy walczyli o swoje miejsca pracy, robili miesiącami za nic a później zamknięcie i won bez perspektyw.

1 polubienie

Mieli możliwość wykupienia dużo taniej niż cena rynkowa, ale wcale nie były to takie grosze, szczególnie dla dojarki z czwórką dzieci. Czy trunkowego oborowego. Ludzie prości, żyjący “z łapy do papy” nie oszczędzali, a tu nagle mają wykupić mieszkanie (nawet sporo taniej)???

Z tymi PGRami, to było trochę inaczej, niż to się tu mówi.

2 polubienia

No mylisz się. Mój ojciec kupił 2 ciagniki za noo oki teraz wartość połowy pensjii.

Aa mieszkania? spółdzielnia nam je sprzedała za 15% wartości dodając do tego działki rolne. No nie duże bo 0,3 ha ale wtedy ojca ta działka kosztowała w przeliczeniu około 300 pln. Dziś warta 16 tyś.

W niektórych rejonach dawano te mieszkania zasiedziałym za darmo plus ziemia do uprawy.
Nie pasowało tym ludziom. Trzeba było zasuwać bardziej na swoim, niż robiło się w PGR.

2 polubienia

Ale już sprawdziłem mój ojciec za 40 m + działka ogrodowa dał 850 PLN+ opłaty.

Tak było. A w ogóle, to trudny temat.

Ale przymus? za tą kasę kupuję każde mieszkanie.

Żadnego przymusu wobec tych ludzi, w czasach transformacji nie było.

1 polubienie

wiem ci ludzie prosili na kolanach by im mieszkań nie zabrali.

To zdementuj 2 osoby wyżej.

Dojarki zazwyczaj zarabiały dużo więcej niż przeciętna. U mnie dzis we wsi oborowy ma 6000. na rękę.

@Dementus pierdzielisz jak “propaganda” , Nikt nie dostał za darmo - każdy z pracowników musiał wziąć mniejszy albo większy kredyt aby “wykupić” mieszkanie Z ANR. Najgorsze jest to, że zamknęli “instytucję z dnia na dzień” i stwierdzili - a teraz róbta co chceta!

I tu się z Tobą @birbant nie zgodzę. Żyłam, pracowałam w PGR-rze i ręczę Ci że nikt mieszkania a tym bardziej “ziemi do uprawy” nie dostał za darmo. To brednie. I tym sposobem nikt nigdy nie stanął za tą grupą zawodową -ale górnicy są ważni!!!

1 polubienie

Państwo ciągle kombinuje, jak dać, ale nie dać. A dlaczego niby 500+ nie należy się z automatu tylko trzeba składać jakiś wniosek? Otóż państwo liczy, że nie wszyscy ten wniosek złożą.

Co do argumentów typu, że w Biedronce nie zapłacisz bonem, otóż sklepy dostosują się do sporej części klientów. Tu raczej chodzi o coś innego.

Niezupełnie brednie, nie wszędzie tak było, jak w Twoich stronach. Sytuacja była taka, że sam zastanawiałem się czy nie wziąć ziemi rolnej, bo warunki były takie, że tylko brać. To było jeszcze za rządów Mazowieckiego. W całym pasie od Szczecina po Gdańsk przez 4 lata ziemia po pegeerach leżała odłogiem i jałowiała. Pierwszeństwo mieli byli pracownicy PGR. W tym czasie nikt im mieszkań nie zabierał. To o czym piszesz zaczęło się za następnego rządu, kiedy wzięto się za regulację w tym temacie. I wtedy zaczęła się rozpacz.

1 polubienie

PGR drugiemu był nie równy. Moi rodzice zapłacili śmieszne pieniądze, a wręcz są osoby które dziś nie zapłaciły jeszcze ani złotówki za wykupione mieszkanie.