Też ale to wina tego że tak długo wierzyliśmy w nierentowne górnictwo. Elektrownia atomowa stanie w Polsce najwcześniej za 15 lat. W tym czasie kilka razy zmieni się władza. Nie wiemy też co będzie z Rosją, Ukrainą i UE. Uważam że mamy przesrane jeżeli chodzi o energetykę. Wydobycie węgla będzie coraz droższe bo trzeba fedrować coraz głębiej. Z Rosji tani węgiel nie popłynie bo to wróg a zza oceanu będzie drogo
Nie widzę tego…
A z ETS nie można sobie tak po prostu wyjść nie ponosząc konsekwencji. Ja polexitu nie chce bo pamiętam Polskę lat 90 po transformacji. Szarą, pełną dziadostwa, biednych samorządów, korupcji. Drogi powiatowe nie istniały. Jak się coś budowało to trwało to latami. Wyjazd za granicę za chlebem to była droga krzyżowa. Granice, kontrole, kolejki, pozwolenia, wizy. Daj pan spokój
Świetnie a PO to nie świnie przy korycie? Ciekawe czym sie różnią.
Z ciekawych rzeczy konfederacja jako jedyni jeszczenie rządzili… tak naprawdę nie wiadomo jak się zachowają. Nie ma natomiast wątpliwości jak sie zachowa Pis i Po i czywiscie Lewica. Rozumiem że tego nie widzisz?
Konfederacji nie ufasz… rozumiem… ale powiedz mi czemu ufasz PO
PO jako jedyni z resztą Lewicy są całkowicie prozachodni a to jest polska racja stanu
Konfa jest za referendum więc to nie koniec świata ale są rzeczy które mi się w konfie nie podobają. Są to antyunijność i chęć współpracy z Braunem i PiSem więc można się domyślić że będą łamać praworządność
Ale tak naprawdę to mi to już zwisa.
PiS jest proamerykański ale werbalnie antyniemiecki. Chociaż tak naprawdę to oni z Niemcami też normalnie współpracują.
Po prostu nie uważam antyunijności za coś dobrego. Zmieniać UE spoko ale chcieć ją opuścić to już nie jest dla Polski dobre
Na szczęście większość Polaków jest za pozostaniem w UE
Do tego Konfa zachowuje się antyukraińsko już nie wspominając o konfie Brauna
No tu się różnimy. Ja jestem anty takiej europie. Dla mniepotrzebne jest rozsadne podejscie do tematu. A Konfie wlasnie chodzi o rozsądek tak w kierunku europy jak i z tematem Ukrainy. Poprostu nie za wszelką cenę.
Osobliwe kryterium wyboru. Ja też nadawał bym się do władzy, najważniejszy argument po mojej stronie, też jeszcze nie rządziłem. Zatem zakładam partię.
To odpowiedz do konkretnego zarzutu… bo rwą się do koryta… jeszcze przy nim nie byli a wszyscy wiedzą co zrobią… nie sadzisz że to conajmniej nieuczciwe?