Tu nie chodzi o podniecanie się, lecz o to, czy można traktować taką niewyobrażalną tragedię, i to w Nowy Rok, jako znak/zapowiedź dużo bardziej dramatycznych wydarzeń.
A z relacji uczestników wiemy, że JEZUS tam był, bo chronil modlącego się młodzieca.
Tragedia to jest, ze w policji dowodca podobno zgwalcil policjantke a zdymisjonowali zastepce tego dowodcy. …w dodatku kogo przyjmuja do policji, ze policjantka w pysk w obronie swojej nie umie dac.