Dzień dobry w Dniu Psa

Pudle to nie tylko miniaturki…

Mój był maskotką , uwielbiał ludzi , nie zauważył ich tylko w mojej obecności , każdy pies jakiego mieliśmy uznawał mnie za przewodnika stada :wink:

Wiem , na zdjęciu to prawie widać .

Tyson uznawal tylko wlasciciela i mojego syna
Przed innymi uciekal

Jestem Michalina :dog2:

O poranku tak wygląda :grin: kiedy budzę ja na siku :rofl:

Fajna psina.))

Codziennie, zwykle o stałej porze rankiem, czczę ten Chwalebny TułaletPapier. Cześć oddaję jego wynalazcom. Nie czynię tego w sposób zbyt chwalebny, nie głaszczę go po twarzy, ani się nim po niej, ale robię to w sposób przewidziany przez twórców. :smiley:

Czyli dobrze poznalam tylko na zdjeciu wielkosci nie widac! To olbrzym!!! :slight_smile:

Jak stawał na tylnych łapach , śmiało mógł mi buzi dać :wink:

Sa takie pudle ale ludzie najczesciej maja malutkie!

O tak. Papier toaletowy. Żyła złota. Ludzie srali, srają i srać będą.

Nasz też był malutki, jak go nam podrzucono, skąd mieliśmy wiedzieć, że takie bydle wyrośnie :slight_smile:

Malutki, a wyrosl BYK!!! :slight_smile:

Milo mi cie poznac

Ale az tak duzo nie potrzeba tego papieru toaletowego

:smile: