Dzień dobry w Światowym Dniu Czekolady

mozesz rozwinac kwestie konfliktu miedzy Paul vs. John?
Lennon byl charakterkiem, oryginalem
jesli istnieje swiat rownolegly, gdzie morderca spudlowal, albo zabil sie zanim ? ciekawa jestem co by jeszcze wymyslil

O tych sprzeczkach to ja tez slyszalam

Tu nie za bardzo jest co rozwijac bo to bylo muzycznie dosyć proste.Tam gdzie Paul stawial na melodie,tam John dokladal coś agresywnego [wokal,riff]…Nie lubili sie a po wydaniu Sierżanta Pieprza… juz prawie razem nie przebywali.Po 1966 roku,zaprzestali koncertowania…
Genialny album Abbey Road powstal dzieki Georgeowi Martinowi,producentowi ktory wszystko to co oni nagrywali osobno,zaaranzował i posklejał.Wyszło epokowo i ponadczasowo ale…zespół jako taki,nie istniał…
Potem gdy Paul nagral swoja pierwszą plyte,John mial powiedziec ze w ogóle nie wie,o co temu facetowi chodzi…Jeszcze pózniej nagral swoje How Do You Sleep?,z sarkastycznym tekstem na temat komponowania i kariery Paula…
Byli calkowicie rozni a jak bardzo,okazywalo sie stopniowo w latach 70-tych.Nie wiem jak Linda Mc Cartney ale Yoko z pewnoscia podgrzewała sytuacje…I media…
Ten"rozlam",jesli faktycznie byl prawdziwy,mozna dzisiaj uznac za dowod na genialność zespolu…Kto inny nagrywalby takie rzeczy,w takiej sytuacji?

to moja ulubiona “Czekolada”…

Świetny film Lasse Helstroema!I muza faktycznie,bardzo dobra.

o tak. Muzyka świetna. I Depp jak zwykle( inni aktorzy też z najwyższej półki)… i nastrój taki fajny, ciepły
i przesłanie by mieć na opinę otoczenia miec wyjechane…
lubię ten film ogladac dla reelaksu

Simon & Garfunkel
i niesmertelny Absolwent
ponoc wtedy juz rozmawiali miedzy soba przez adwokatow, ale film powstal z aktorami nie do konca znanymi - co jest wazniejsze? zawodnik czy trener?

i brzmienie ciszy?

to jest piękna piosenka

Panstwo Robinson czyli Anne Banckroft i Murray Hamilton,nie byli"nieznani":))
Ale faktycznie K.Ross i D.Hoffman,zgarali na medal jak na takich mlodziakow.Wysmienite,niezapomniane role!
Tego nie wiem czy rozmawiali ale nagrywali az do polowy 1970 roku.Do Bridge Over Troubled Water

W tym filmie przeslanie jest bardzo zblizone do wspomnienej przez Ciebie,“Uczty Babette”…
W ogole,tzw.przelamywanie lodow to temat niezwykle nosny :grin:

Makaronu z czekoladą jeszcze nie próbowałam
-kolejny eksperyment smakowy do zaliczenia.
Strasznie “senny” dzisiaj dzień …

Ja tam nie w Ameryce ale na obiad miałem makaron w gatunku spaghetti.

Dzień dobry. Wczoraj mnie nie było, ale świętowałam dzień czekolady, bo lubię :yum:

No to i dzisiaj mozesz swietowac, bo jest dzien czekoladowo-migdalowy

Na wieczorze afrykanskim podano nam nawet kurczaka w sosie kakaowym

A z czym ten makaron?

Senny i chlodny do tego

kakao i Afryka?

Tak wlasnie!

Mieszkam około 10 mil od amerykańskiej stolicy czekolady a nigdy tam nie byłem. Może czas się wybrać? :thinking: