Gotowi na dzisiejsze zaćmienie Słońca?

A ja mialem próbę i… nic nie widzialem.

Te za rok będzie o wiele lepsze jakościowo … o ile chmury nie popsują .. ale na malutkim terenie EU (te w Hiszpanii to rewelacja pod tym kątem).

W Polsce było nisko nad horyzontem - wady chmury mogły zasłaniać i atmosfera zniekształcała mocno. Ale była i zaleta - można było zerkać nawet gołym okiem bo UV,IR były praktycznie wyzerowane, a jasność była tysiące razy słabsza niż gdyby słońce było w zenicie. Ale do dłuższego oglądania i tak okularki jakieś ~ND3 minimum. Te sprzedawane (~ND5) to za rok by się przydały.

Te w Polsce było dość wyjątkowe i patrzenie gołymi oczami (w ograniczonym zakresie) było możliwe :wink: Nie ufaj gazetom, AI i sprzedawcom - sprawdzaj sam :wink:

Zerkaj, zerkaj, to następne zaćmienie będziesz mógł sobie tylko powąchać, albo posłuchać.

:smiley: E luz, ja jako małolat wiosną czy jesienią zerkałem z ciekawości na słońce a było w zenicie. Oczy przeżyły tą głupotę.

Te zaćmienie bylo tak nisko nad horyzontem, że nie było sie czego obawiać(jesli się nie przesadzało). UV i IR zbite przez atmosferę w 99,99+% zapewne. Jedyne co pozostawało zbyt jasne to pasmo widzialne ale nie na tyle, żeby krzywdę zrobiło.

PS Oglądaliście wschody czy zachody słońca? Na pewno, a jednak Wam oczu nie wypaliło, nie? :wink: Fizyka atmosfery robi swoje :wink:

Czy za rok polecę na to zaćmienie, tego jeszcze nie wiem. W tym roku, obserwując pogodę w necie i dysponując samochodem mogłem z dużym prawdopodobieństwem trafić na miejsce bez chmur. Za rok, gdy na przykład pojawię się na południu Hiszpanii, tego typu możliwości będą już bardziej ograniczone. Można zaćmienie oglądać w innych krajach, ale nie zapominajmy, że to będzie 2 sierpnia. O tej porze klimat w północnej Afryce, czy na Bliskim Wschodzie jest wybitnie niesprzyjający, szczególnie dla kogoś, kto podróżuje z rodziną. Dlatego nie wiem, czy za rok się wybiorę. Co do ostatniego zaćmienia, mój znajomy - Piotr Mańczak z Szamotuł uchwycił podczas zaćmienia przypadkiem samolot.

Samolotów na tle słońca jeszcze nie fotografowałem, ale czemu by nie spróbować?

Mam za to kilka zdjęć samolotów na tle księżyca. To poniższe zrobiłem całkiem niedawno.

Tym pacjentom to pewnie poranna owsianka zaszkodziła.

W Hiszpanii słońce było 10-15 stopni nad horyzontem - tam bym gołym okiem nie próbował nawet zerkać (za wyjątkiem zaćmienia od 99,9% do 100%). W Niemczech niżej ale nadal dużo więcej niż w Polsce, gdzie byłem.

U nas patrzenie było mało niebezpieczne. Chyba, że ktoś by się wpatrywał długo… albo nie przy największym zaćmieniu… niemądrych nie brakuje.

PS Może dopiszę dla jasności. Tam gdzie byłem maksymalna faza (92% zaćmienia) była ze Słońcem ~3,5 stopnia nad horyzontem. Słońce osłabione 12 razy przez samo zaćmienie. Do tego atmosfera przez którą musiały przejśc promienie = ~18AM (18 razy więcej niż w zenicie). To już razem “osłabienie” około 200 (nadal mało). Ale dodatkowe efekty przejścia promieni przez “niską atmosferę” (duża wilgotność + pyły) to kolejne osłabienie i to duże >10, a co bardzo ważne (dzięki wilgoci) i grubej atmosferze redukcja promieni UV i IR do wartości bezpiecznych. Sumarycznie Słońce było osłabione ~kilka tysięcy razy. Nadal raziło ale nie stanowiło zagrożenia. To nie to samo co 100.000 -10^5 - dla zalecanego filtru ND5 ale wystarczająco. Filtr ND5(zapewne ten sam byłw okularach do obserwacji) pozwala obserwować pełne słońce w zenicie przy użyciu np. teleskopów.

Możliwość wyboru(a nawet zmiany) miejsca i swobodnego przemieszczania sie po Hiszpanii to niewątpliwa zaleta, pomimo pewnych wad samego zaćmienia. Afryka też ma wady… :slight_smile:

Niezłe wyszły te zdjęcia.

Zaćmienie Słońca jest zjawiskiem zbyt osobliwym i pięknym, aby obserwować je gołymi gałami, ryzykując przy tym utratę ostrości wzroku, możliwość czytania, prowadzenia auta czy rozpoznawania twarzy najbliższych.
Obserwacja zaćmienia Słońca bez ochrony oczu nie jest wyznacznikiem odwagi czy bohaterstwa. Paradoksalnie przez odpowiednio dobrane ciemne filtry solarne widowisko było bardziej wyostrzone.

Zachód i wschód oglądasz “normalnie” (w większości przypadków bez żadnego dyskomfortu). Fizyka, atmosfera i kulistość Ziemi działa :wink: Ale jak się nie wie czy można to zgadzam się, że się nie ryzykuje.

Ja sobie przeliczyłem zanim popatrzyłem - lubię moje oczy - poza tym mam doświadczenie zarówno z obserwacji teleskopem (z filtrami ND5 -100tyś razy ciemniejsze) pełnego słońca, jak i robienia zdjęć słońcu podczas zachodu/wschodu bez filtrów :wink: Wiem kiedy można, a kiedy nie.

Dopiero teraz, na komputerze zauważyłem, że ten wycinek z Pytamy sprzed lat wielkie litery posiada i w ogóle jest spory. Na smartfonie tego nie było widać. Smartfon mniejszy od kompa czy taka różnica między tymi ustrojstwami? Może obie rzeczy naraz?

Komputer ma większy ekran, więc inaczej się to widzi. Dlatego wolę korzystać z komputera a ze smartfona skorzystałam chyba tylko ze dwa razy, jak akurat nie miałam dostępu do komputera a koniecznie chciałam “się odezwać”.

Też wolę komputer od smartfona, ale ostatnio dość intensywnie spędzałem czas i zdjęcia wpakowałem z tego mniejszego urządzenia, które także jakby nie było jest komputerem. Chyba czas się w tym biegu zatrzymać, nawet nie obejrzałem swoich wszystkich fotek z zaćmienia a zrobiłem ich z 30 jak nie więcej … Może nawet 37 :upside_down_face:

Zwolnij może troszkę. Jak się tak szybko żyje, to trochę spraw umyka w biegu. To chyba zresztą zależy od charakteru. Ja żyję wolno.

Nie wolno szybko żyć.
:distorted_face:

No właśnie zwolniłem i dlatego usiadłem i napisałem. Zdjęcia sobie przejrzę potem. Jestem ciekaw, co tam na nich właściwie jest oprócz tych słońc …

He he he… Ciekawie to zabrzmiało, ale nie chcę “się czepiać” o słówka.
:wink:

Wiedziałem, że zauważysz, ale ja też zauważam, że nie ma tu nic niewłaściwego. Słońce mają prawo występować w liczbie mnogiej. I nawet nie pytaj czemu, niech to będzie zagadką.

A mi się bardzo ale to bardzo spodobała fotka zrobiona przez Ciebie z samolotem “na księżycu”.,
Tak sobie się zastanawiam czy uda się kiedyś komuś kliknąć fotkę panu Twardowskiemu, który przecież też tam powinien być.
:thinking: