Nie ma jeszcze jesieni a ja mam dziś chandrę- to znów przez poniedziałek?

Ale zauważ, że im trudniejsze coś się rozwiąże, tym większa satysfakcja z tego.

Pamiętam jedną z pierwszych rozwiazanych przeze mnie krzyżowek. Było to jeszcze za dzieciaka. Jechalem w przedziale kolejowym z matką i gdy rozwiazalem krzyzówke, zrobilem to tak, by wszyscy w tym przedziale to widzieli… :grin:
Wtedy to mi się wydawało, ze mi zazdrościli a dziś, ze mieli to w d…

No i słusznie, że tak zrobiłeś. Dziecko powinno umieć być z siebie dumne gdy ma do tego powód.
:grin:

A ja jestem dumny z przyjaciela benaska. :grinning_face: