Ogłaszam weekend na terenie całego kraju!

Nudny poniedziałek wreszcie się skończył
:beer::beer::beer::beer:

A gdzie tam, jeszcze trwa. I trwa mać! :upside_down_face:

Deviluś przeżyłeś. Teraz już będzie z górki…

Wtorek szybko minął. Lubię wtorki kiedy szybko mijają
:beer:

I znów jesteśmy o dzień blizej do śmierci.
Memento mori!

No szybko…chyba, że ktoś stoi w korkach z powodu przyjazdu prezydenta. :frowning:

W pół do weekendu. Chwilowo nie mogę pić. Weszły przepisy o wyrywkowej kontroli trzeźwości pracowników
:pensive:

Okrucieństwo nastało.

Nie mają litości dla człowieka te hieny :frowning:

Już po pracy czyli mamy prawie piątek.
W weekend ma być znów zimowo
:beer:

U mnie od poniedziałku paskudnie. Tylko pić. No to się zaprawia, jak aura nakazuje.

Weekend za 3h.
:cloud_with_rain::beer::beer::beer:

Piję.

Żyję. :upside_down_face:

By żyć musisz pić

To tylko Wyspiański szerzył tezę, że Chopin gdyby żył to by pił. Obydwaj już jakby są wiekuiście nieobecni więc prawdziwość teorii może być mocno przesadzona. :relaxed: Chyba, że chodzi o H2O.

Wypije więc za nas dwóch.

Hmm… Nawet jeśli pili tylko wodę to i tak są już mocno nieżywi. :thinking:

W wodzie to się nogi myje. Pije się wódę

Konsekwencja w życiu to nie zawsze dobra strategia.
Pomijając mycie nóg.