Quiz copiątkowy

Tak, po prawdzie, to nie mam pojęcia, kto tu jest lepszy, czy gorszy, nie zastanawiałem się nad tem. Ciebie zaczepiam, bo masz ducha sportowego i celem “poznęcania” się nad Tobą, wiedząc, że nie odpuścisz… :grinning:

Na wagę biorąc, to @okonek nas tu wszystkich do szeregu stawia, ale, jako niekujoni, szans nie mamy…

:crazy_face: :stuck_out_tongue: :rofl:

Co racja to racja.
I takze to ze,“nie odstawiam nogi” :joy:
Jak juz zaczniemy grac,scigac sie czy cos w tym stylu,masz mnie na 1000% ze bede walczył.

mam skwasniala zasade - nie pcham sie miedzy wodke i zakaske

a walczyc trzeba do konca i o jeden dzien dluzej

8/10
Źle: maska i wspomnienie

Tak

Padłem na magdalence (na Magdalence bym nie padł), japońskim żarciu i greckiej forsie. Czyli przyzwoite 7/10.

Kolejny który nie zna greckich oboli! Już mam gotowy rebus (tak jak chciał @Birbant) z wykorzystaniem waluty potomków Heraklesa!

O…, boli mnie, to co powiedziałeś… :crazy_face:

I Lobo wilk to nawet wie!

I Bolo, mój kumpel…

Nie miałem tego na maturze więc skąd mam znać?

Waluty krajów europejskich, jak również oznaczenia na samochodach to ja znałem grubo przed maturą :slight_smile:

noszz na greckim groszu wpadles?

nudzilo Ci sie?

Jasne, internetu, nie było, ani czatów więc cóż - czytało sie to i owo ile wlezie

i bibliotekarze nie narzkali ma brak zajecia :slight_smile:

Ani księgarze!

i o książki sie dbało
bibliofil nie byl inwektywa

Przed maturą ja też byłem mądrzejszy niż teraz (w niektórych tematach), nie miałem sklerozy