Zagadki nr 192

A kolega @birbant coś się ociąga z ostatniemi rozwiązaniami!

A tom ja jeszcze paszczówki nie uskuteczniał… ??? :shushing_face:

A no nie, kolego!

O, żesz! Przekonany byłem, że uskuteczniłem te paszczówkie. Wrócę na chatę, to zapodam. Teraz męczę się z telefona.

Pozwolisz zapytać? Nie znam nikogo, kto potrafiłby mi udzielić jasnej i prostej jednoznacznej odpowiedzi na moje pytanie i nagle zjawiłeś się Ty - człowiek o ogromnych kompetencjach do udzielenia mi właściwej odpowiedzi.
Pytanie:
Czy skleroza naprawdę nie boli?

Podobno niektórzy wolą ból od wysiłku umysłowego…były o tym badania naukowe. Tak więc nasz Birbant nie odczuł może bólu :P…bo może go pragnął przez chwilę.

Całkiem możliwe. Myślisz, że on dopiero przed chwilą rozwiązał te zagadki? :smiley:

Ja je rozwiązałem w niedzielę ostatnią późnym wieczorem. I byłem przekonany, że Bingola ma już moje rozwiązania.
Tzn, pierwszy rebus i słowne zrobiłem od razu, ale była u mnie córka i nie miałem czasu rozwiązywać pozostałych. :man_shrugging:

Zaraz wyślę paszczówę koledze @Bingola:man_shrugging:

czyli demencja :frowning:

Zaawansowana.

Żadna demencja. Kolega @birbant jest po prostu roztargniony, bo zamiast myśleć o tym, co robi, to wszystkiego wszędzie zapomina. Chodzi z głową w chmurach i niedługo zapomni jak się nazywa. Tak go ta kalamburoza dręczy.

Tak dręczy,
że birbant jęczy…