kurza onomatopeja litera jak mlotek ptak gadajacy
material w oknie wiszacy ![]()
Brawo @nunu! Dopiełas swego! ![]()
Nunu i o to chodzi, o to chodzi ![]()
Myslalam, ze tu tylko zielony uczestnik forum zazywa. @benasek co zazywa..? ![]()
Ja moge nie byc Jezusem
moge byc nawet siostrzenica wujka w partii..przyznam sie nawet do pokrewienstwa …![]()
Nie sądzę, by wspomniany to jednak zażywał.
Kolego @benasek czy mogę prosić o jakąś prostą zagadkę?
Zawsze na zagadkę możesz u mnie liczyć. Nie wiem jednak, czy będzie prosta.
Jakim cudem na filmie o Bolku i Lolku są takie kawałki jak ten poniżej?
Czy to treść zagadki? ![]()
No tak podałem utwór, widać go?
Aha. No to pasuję. To nie dla mnie.
Też bym nie wiedział, nie znam tych przedstawionych panów a przynajmniej nic mi oni na razie nie mówią, tylko grają, a że ja ostatnio z Bolkiem i Lolkiem za pan brat to widzisz, jakie mam problemy. Tylko ten utworek tu jakoś chyba cały nie jest …
Tego, to nie wiem. Akurat Bolek i Lolek zawsze działali mi na nerwy, więc o nich to raczej niewiele wiem ![]()
No już teraz wiem, co to za jedni …
A co oglądałaś jak byłaś malusia? Nie Bolka i Lolka?
Jeśli mam być szczera, to nie lubiłam specjalnie dobranocek. Teraz już wiem dlaczego: sporo z nich, to były takie “produkcyjniaki” mające “wychowywać” dzieci. ![]()
Książki są pod tym względem lepsze.
Czy u Ciebie też się ociepliło?
Pewnie. Przybyło z 10 stopni. Normalnie prawie że się spociłem jak grzałem z powrotem.
A wracając do Twojej wypowiedzi, to gdyby istniało lekarstwo Ilolek (może takie jest, nie sprawdzałem) to można by było napisać coś w tym stylu:
Bo lek Ilolek działa na nerwy ![]()
Ha ha… Dobre…
Ostatnio czytałam coś, co mi się spodobało:
Dobra dziewczynka i zła dziewczynka rzucały w ludzi balonami napełnionymi wodą. Dobra dziewczynka trafiła 5 razy, a zła dziewczynka trafiła 3 razy.
Jaki z tego morał?
Dobro zawsze zwycięża.
Ty się nie śmiej. W Poznaniu jest akademik 13 piętrowy (Na egzaminach mieszkałem w pokoju 1313). No i któregoś dnia jakiś cymbał do kwadratu zrzucił z okna worek z wodą - niestety na kogoś.
Skutek: Ten ktoś jest od dawna w wieczności (nie wiadomo jakiej, bo zielony filozof się nie wypowiedział, czy wieczność jest szczęśliwa czy nie) a cymbał do dzisiaj nie został odnaleziony a minęły już co najmniej z 3 dekady …
Człowiek z brakiem wyobraźni. Jestem pewna, że nie chciał nikogo uśmiercić. Może nawet przeżywa to do dzisiaj.
To sa skutki m.in. braku wychowania i/lub choroby psychicznej w domu. Moze jeden z rodzicow dziecka byl np.psychopata i dziecko nie bylo uswiadamiane, tylko uczone, ze mesjasz domowy ma racje a inni sa glupi.
