Właśnie dzisiaj o zielu sporo czytałem i jeszcze świeżo mam pewne info we łbie.
Generalnie to wszystko dla ludzi, tylko że ludzie nie są do wszystkiego …
To dlatego, bo jakieś hasełko było potrzebne wiadomo do czego i akurat się marysia napatoczyła
Jak dla mnie, to ćpuny są dyskryminowane. Alkoholicy mają co chcą i ile chcą, palacze też. Dlaczego akurat ćpuny nie?
No fakt - wytłumaczyłeś to wyżej. ![]()
Macie szczescie, ze za Wami i forum teksnilam, jak nie dzialalo
Bo jak tu czytam to juz wszystkie odchylenia sie objawily u uczestnikow tak, ze moje cpanie lekow przy tym to pestka.
Gdyby alkohol wymyślono niedawno, powiedzmy 2-3 lata temu góra 10, to byłoby z nim pewnie podobnie jak z dragami. Najprawdopodobniej byłby nielegalny, Teraz koło historii zatoczyły za duży krąg, już się nie da.
To Ty te leki ćpasz? ![]()
jeden tylko ![]()
Pestki też mogą odpowiednio działać, ale nie napiszę jakie, bo mnie zamkną albo dostanę bana na 200 lat a ja nie wiem, czy 200 lat będę żył…
No było już mądre państwo z prohibicją i co? I było jeszcze gorzej.
A weź… Skoro w Polsce wszystko jest i to bez recepty, to po co pestki ![]()
Bo niektóre pestki są za darmo ![]()
Nie martw się. Jednym, to się nie zaćpasz.
Jak miałbyś za informację siedzieć, to lepiej nie pisz, które.
Chciałaś zagadkę, to zapodam. W jakiej sytuacji się siedzi a tak naprawdę zawsze stoi?
Zaskoczyłeś mnie. Nie wiem. ![]()
No chyba, że piszesz o jeździe konnej. Wtedy niby się siedzi ale się stoi.
Pewnie i tam by się faktycznie tego doszukał, ale wydaje mi się, że przykład z jakimś ptaszkiem siedzącym na drzewie …
Jakim siedzącym? Ptaki na drzewach przecież stoją. Siedzi się chyba z nóżkami zwisającymi do dołu, czyż nie?
No to tak samo kot czy pies. Niby siedzą a stoją przecież
Ej, my tak o tej maryśce a Ty wiesz, że dziś międzynarodowy dzień fajczarzy?
Nie wiedziałam. Już sporo lat nie palę.
To z takich skutecznych to jeszcze sliwowica łącka, likier Chartreuse, bimber z hiszpanskiej Galicji, orujo, - krewny grappy.
A z zapchajbarkow to wegierska palinka i likier 43 wyrabiany w mojej okolicy.
Sporo osób przez tą głupotę przechodziła, nie Ty jedna. Niektórzy nadal w niej kiblują. część z nich będzie przekonywać, że to jest fajne, podoba im się palenie albo jeszcze cuś.
Pamiętam za dzieciaka na osiedlu zbieraliśmy kasę, chyba z miesiąc to robiliśmy, każdy co jakiś grosz miał, to się dokładał. Po miesiącu znaleźliśmy jakiegoś łapsa, poprosiliśmy go by nam w kiosku za to fajki kupił, Marlboro chyba czy Lordy …
I kupił. Akurat byłem chory i nawet nie zapaliłem, a kasę wzięli…