Świetny film! I książka także!
Oj tak…Wokal z Innocent Victim i potem z Fallen Angel…
Dla mnie to nie byl nawet cień Byrona który odszedł wcześniej ale mimo to,bardzo go lubiłem.
Cytowany numer tak upracie lansowalem kiedyś ze przez jakis czas,byl rozpoznawany w knajpie ![]()
Należy dodać, że jest to jeden z niewielu filmów o wiele lepszych niż adaptowana do niego książka. Miałem okazję przeczytać książkę po obejrzeniu filmu i byłem bardzo rozczarowany.
Ostatnio doszedlem do wniosku ze to wcale nie takie rzadkie.Np. wspominana juz parokrotnie"knipa" Johna Jakesa"Północ,Poludnie".Czytać sie tego nie dało ale serial był przedni!
Pamietam tez ze slynny film z Hoffmanem i Jonem Voigtem"Nocny kowboj",takze znacznie wieksze wrazenie zrobił na mnie,ekranowo.