A po sportowych emocjach...

Olsniło mnie i pognałem do pokoju obok.Babe Ruth!!!
Nie sluchalem ich już dobry rok…Oj,tak się nie robi :rofl:
Z magicznego roku 1973,i ich wystrzałowego albumu,“First Base”.The Mexican…
To taka mala historia z okresu wojny o Teksas…
Oto general Santa Anna,zdobywa Alamo…Ginie jeden z legendarnych bohaterow amerykańskich,Davey Crockett…Ale potem w bitwie nad San Jacinto,Teksanczycy zrobili Meksykanom istny…Kircholm :grin:
Z zaskoczenia rozbili kompletnie armie Santa Anny tracąc ledwie kilku ludzi.Niektore dane mowią ze…dwóch!
To był koniec Santa Any a początek niepodległości Teksasu.1836…A już kilkanaście lat później ten sam general utracil na rzecz Jankesow,drugie tyle terytorium Meksyku,pogrążając się na wieki…
W tej piosence jest jeszcze jedno…Motyw pożyczony od …Ennio Morricone.Znakomity pomysł!!!
Dla mnie Janita Haan to jedna z najlepszych rockowych wokalistek tamtych lat…
A więc…Zrobmy głośniej :smile:

1lajk

Dopiero teraz sobie wysłuchałem tej perły. Wczorajszy dzień nie przebiegał u mnie pod znakiem kompa. Uwielbiam takie starocie. Nie zapodawałem sobie tego od lat 70. Dzięki za przypomnienie. I od razu przypomniało się, że pierwszy raz słyszałem to w pociągu, jakiś gość puszczał do na Kasprzaku.

1lajk

?
PIerwsze co przeszło mi przez myśl, to George Herman Ruth Jr. , znany jako Babe. Nazywany najlepszym zawodnikiem wszech czasów, dzięki swojej waleczności i charyzmie stał się najbardziej rozpoznawalną osobistością amerykańskich lat dwudziestych. Ale patrząc na zdjęcie/link, wiem że zupełnie nie o tym piszesz.
Zespół zupełnie mi nie znany. Jedyną rzeczą ( o której wspomniałeś) jest motyw Ennio Morricone.

2lajki

To i tak cud…Ja tego nie znalem az do polowy lat 80-tych,kiedy zagral to Kaczkowski w Trojce…I wtedy nie slyszalem zapowiedzi i nie wiedzialem kto to jest…

1lajk

Nazwa jak i okladka pierwszej plyty,odwoluja sie wlasnie do niego.Plus tytul plyty…Pierwsza baza :slight_smile:

1lajk