Ania Rusowicz - “Poszłabym za Tobą”
Ma swój styl.Brzmienie z lat 60.Przynajmniej nie można jej pomylić z tłumem wokalistek,nie różniących się od siebie muzycznie.
A wiesz kolego że w oryginale,partię solową na flecie wykonywał Nahorny?
Dobra wersja.
Zresztą w ogóle wolę Anię od mamy.Pytanie tylko,w którą stronę to pójdzie..Będą płyty czy trasy koncertowe? Czy tylko bezpieczna telewizja,od festiwalu do festiwalu…
Dodajmy,paskudnie zmanierowanych które brak głosu i dykcji,zastępują jakimiś idiotycznymi akcentami,przecięganiem fraz itp.Jak znajdę przykład to zilustruję…
Ale sorry,szukać specjalnie nie będę ![]()
Anię Rusowicz odkryłem jakiś czas temu i co jakiś czas do niej wracam. Ma w sobie “to coś".
Nie mam teraz czasu…Może wieczorem.
Ale polecam Ci tę rudą aktorkę znaną choćby ze szpitalnego,niedzielnego serialu [Na dobre i złe?] .Nie pamiętam nazwiska ale poznałbym ją nawet w ciemnym tunelu.
Jak ona wykonała kiedyś mój ulubiony hit ABC czyli Asfaltowe łąki…Chyba było to także w Opolu…No byłem w szoku.