Abbey Road

26 września ukazal sie album Abbey Road,grupy The Beatles

Nie ukrywam ze to dla mnie jedna z plyt wszechczasów.Nawet Frank Sinatra myślał podobnie a cytowana piosenka Harrisona"Something" to dla Franka"jedna z najwspanialszych kompozycji XX wieku"
A dalej jest juz tylko wspaniale

Blues Lennona"I Want You"to kulminacja wszystkich ówczesnych prywatek :relaxed: Jednoczesnie tak jak wspaniale ukazywal koniec lat 60-tych tak i otwieral drzwi do lat 70-tych…

A wszystko to działo sie gdy grupa ledwie istniała.Narastające konflikty miedzy Johnem a Paulem sprawialy ze muzycy prawie sie nie spotykali.Jak wiec to wszystko powstalo w erze bez komputerow i smartfonów?
To nie tylko geniusz czwórki z Liverpoolu ale i…producenta George’a Martina który to wszystko poukładał.I to dla mnie producencka rewelacja,ponadczasowa, nie mająca sobie równych w historii!

Paul takze od najlepszej strony…You Never Give Me Your Money…Tak wlasnie zaczynala sie obszerna,finalowa część albumu…
Te jakby niedokończone tematy stały sie jedną z najpiekniejszych “suit” końca dekady.

Golden slumbers…Recz która nieprzewanie wzrusza mnie od dzieciństwa…

I na koniec jeszcze jedna piosenka Harrisona.Here Comes The Sun…Wojciech Mann powiedzial kiedys ze George rzadko komponowal ale jak juz coś wykombinowal to nic tylko klękać! I chyba do dzisiaj nikt tego lepiej nie ujął…
Testament The Beatles…
Cudownych kompozycji,brzmienia,delikatnych poetyckich tekstów rzadko burzonych buntem a częsciej surrealistycznym humorem…Warto wyjatkowo obejrzec i nie tylko posluchac ten ostatni filmik.
W filmie z lat 70-tych o "orkiestrze sierżanta Pieprza"te piosenke wykonywala zapomniana juz Sandy Farina.Też warto!

Zerknąłem tu rano, ale już z kotem w Ardeny wyjeżdżałem i potem zapomniało mnie się.

Tu komentarze są zbędne, tego trzeba posłuchać…, co niniejszym czynić będę.

A to rozumiem…
Poza tym,zawsze jest czas.
Dzisiaj siegałem nawet dalej.Po fenomen plyty"Revolver"z 1966 roku…Ale…Zostawmy to bo nie bedzie o czym pisać przy nastepnej okazji :innocent:

Dla ludzi inteligentnych zawsze jest o czym gadać. Z przerwą na chwilę twórczej zadumy… :shushing_face: :grinning:

O!Bravo!
Tutaj nic dodać,nic ująć! :smiley:

No i telefon przerwał nam rozmowę.

Nic straconego.Mam dzisiaj wolne a i tematy,calkiem,całkiem…

Zgadza się. Czasem bywa tu interesująco. Dlatego cieszę się z naszego forum.

Gdzieś na dachu przy Abbey Rd.Tyle legenda…Ale byc moze jest w tym troche prawdy…A ogląda sie to jak najcenniejszsy skarb :innocent:
I może jeszcze dodam…Jak Paul i John mogli byc w tej samej lidze… :thinking:Troche to widać tutaj,jak wielki to byl znak zapytania…

Taka muzyka z rana, lepsza niż śmietana. Od razu chce się bardziej żyć.

Moje rano dzisiaj sie troche przesuneło :wink:
Raz na jakiś czas,odsypiam…
Ale muzyka"remains the same"[pozostaje taka sama-Led Zeppelin]
Jeszcze dzisiaj troche poszaleje a jutro do pracy…

Tak mnie ta muzyka natchnęła, że rebus ułożyłem. Kiedyś u Bingoli się ukaże. Albo na blogu u benaska. :grinning:

A jeśli chodzi o Led Zeppelin, to pisać o swym stosunku do ich muzyki nie muszę, bo sam wiesz…

To tylko cytat z ich utworu…
A przy okazji,przypomniałeś mi o blogu…Mialem zacząć i wciąż to przesuwam…

Zajrzyj. A jak będziesz chciał spróbować, spoko. pomożemy.

Ależ nie :joy:
Ja chce wreszcie zacząć pisać!

Aa, to co innego. Ale rozwiązywanie i układanie też jest fajne. Broniłem się kiedyś, jak mogłem, ale, wzięli i wciągli…, i nie żałuję… :stuck_out_tongue_winking_eye:

Mam do nadrobienia pare lat.Tutaj wszystko kończy sie kłótniami lub ignorancją.Na bloga byle kto nie zagląda…Tak jakoś sie dzieje.
Obawiam sie jednak ze znowu to przesune bo ważniejszy teraz bedzie skok do Polski.

I życzę Tobie, aby ten skok wreszcie się spełnił.

Dzieki…
Plyty juz spakowane a roboty w domu tyle czeka ze szok!!!
Troche sie boje o te wszystkie papiery…Niby mam co trzeba,szczepienia załatwione juz dawno ale takich cyrków jakie mogą sie dziac na lotnisku,jeszcze nie widzialem :thinking:
Ten"pierwszy raz" zawsze denerwuje…

Kciuki trzymał będę.