Bajki i związki

Która bajkowa postać byłaby najgorszą żoną/mężem i dlaczego właśnie ona?

Mała Mi.

Nie znam i nie znałem się na bajkach.Odbijało się to ode mnie jak od ściany,nawet w dzieciństwie.Co innego dobranocki :wink:
Wiem jedno.Nie wytrzymałbym 5 minut z panią Niechcicową z “Nocy i dni”,Dąbrowskiej.Tez fikcja,prawda?Czy nie? :thinking:
Ale za Pocahontas poszedłbym w puszczę z jednym nożem!!!

Buka z Muminków

Ha ha, miałem identycznie! Nie cierpiałem żadnych bajek, żadnych Czerwonych kapturków, Królewien Śnieżek, czy Kopciuszków. Za to dobranocki - tez uwielbiałem. I nigdy nie nazywałem ich bajkami!

Patrz pan :rofl:
Ja jakoś od razu od kołyski,przeskoczyłem do przygody.
Ty zapewne do żagli,ja śladami Tomka Wilmowskiego

Sinobrody na pierwszym miejscu… Potem Wilk z “Wilka i zająca” - bo pali i nie dba o siebie… No i “Piotruś Pan”, bo wieczny chłopiec… No i chyba smerfy: zgrywus, ciamajda, ważniak, maruda… Buka z “Muminków” i “Bobek” - względy charakterologiczne… No jeszcze Wilk z “Czerwonego kapturka” bo chciałby mnie zjeść i przejąć moje mieszkanie.

Tak powinny wyglądać odpowiedzi :heart:

Tomki tez wszystkie przeczytałem i to jeszcze w podstawowce

Tak na marginesie…
Zestaw teraz Tomka i jego poznawczą wartość…No dobra.To nie na temat :smiley:

@Bingola Ja nie wszystkie ale 3 części na pewno. Bardzo mi się podobało.

To z kolegą @collins02 jest już nas trzech.

Wszystkie Tomki zaliczyłem do V klasy. Treść mnie fascynowała jak każdego małolata. Później z tego wyrosłem, sama dydaktyka i papierowi niezniszczalni bohaterowie niesłychanie szlachetni do tego. Ale, jak Jurek zauważył, treść poznawcza potężna.

Typowa macocha z baśni.

Fakt,papierowi bohaterowie…Ale w westernach było podobnie…Tylko my zwracaliśmy uwagę na poztywy,na charakter,na wzorzec do naśladowania.
Dzisiaj liczy się kto komu silniej yebnie.Mylę się? :roll_eyes:

Nie mylisz się i wcale się dziwię, że ktoś ma duży sentyment do swojej dziecinnej literatury. Z żadnego innego źródła nie miałem tylu informacji geograficzno - przyrodniczych co z Tomków.

No bo czy ktoś połączył śliczną Sally ze strusiami czy dingo

Ja zaś Tomki i Samochodziki ale także dla równowagi Anie z zielonego wzgórza. - w podstawówce

Bardzo ciekawe pytanie. Nie chciałabym mieć królewicza z Kopciuszka - jakiś nieogarniety skoro w innej stylizacji juz mnie nie poznaje i buta potzebuje ani tego ksiecia z małej syrenki ( tej oryginalnej nie disnejowskiej) bo nie docenia mnie tylko wybiera inną.
Odwracjac pytanie - ja nie chciałbym być żadną postacią z tradycyjnej baśni - bo one tylko czekały na księcia z bajki i największym szczęściem był być wybraną. Natomiast bardzo podoba mi się postać Meridy Walecznej oraz Tiana - z księzniczka i żaba. Z “dorosłych” bajek - Janefer z wiedźmina, Małgorzata - ta od Mistrza oraz Arwena z Tolkiema - To kobiety które brały życie we własne ręce by być równa partnerką nie dekoracją.

Ja wszystkie - ostatnią - z wieką radością, bo brakowało mi do kompletu - jako osoba dorosła.

westerny - też rodzaj bajki, dla nieco większych chłopców. Ogladałam razem z moim Tatą - z ogromnym przejęciem - a on ze mną Bolki i Lolki - nasza ulubiona bajka.