Będą zabijać harmonijne dziki

Dni niedobre dla harmonijnych dzików w uzurpacji bezmyślnych, nieharmonijnych, diabelskich ludzi. Czy JEZUS byłby za mordowaniem myślących, odczuwających, pragnących żyć i kochać, pożytecznych, harmonijnych, pod każdym względem lepszych od ludzi, dzików?

Zwłoki zamordowanych dzików, ciągnionych po ziemi, są rozsadnikami ASF-u na wielkich obszarach, ale banda przygłupowych zbrodniarzy zwanych myśliwymi udaje, że tak nie jest.

1lajk

Kto nosi broń, ten jest gotów do zabijania. Mordowanie nie dla każdego jest czynnością miłą… dlatego obudowane jest wieloma uzasadnieniami: a to dokarmiamy, a to redukcja dla dobra natury… a to asf… i już nie strzelasz bo lubisz, już jesteś zbawcą ludzkości. Dziś nie kojarzymy jedzenia mięsa z zabijaniem… bo to nas boli wewnętrznie, że to co zjadam to umordowana krowa czy świnia, którą zawleczono do fabryki śmierci. Wolimy tak i część myśliwych też woli mieć wytłumaczenie. Sporo jednak polujących nie potrzebuje plastrów na ból głowy, bo są po prostu złymi ludźmi, którzy lubią zabijać i krzywdzić.

7lajków

Ładnie i mądrze napisałeś.

1lajk

Jako szujowato nieharmonijny osobnik, mimo mych diabłów podskórnych, też sprzeciwiam się odstrzałowi harmonijnych dzików. Jakieś resztki sumienia się we mnie odzywają.

4lajki

Można całymi godzinami i dniami wędrować po naszych lasach, i nie spotkać żadnego z tych przepięknych, pożytecznych, harmonijnych stworzeń, loch opiekujących się rozkosznymi maleństwami. Nie ma ich, bo na bandzie bezmyślnych myśliwych zarabia wpływowe, a bezmyślne i zbrodnicze lobby myśliwskie.

2lajki

Podpisuje sie pod ty @mk777

3lajki

Tiaa, będzie więcej żarcia dla gryzoni, które są pożywieniem dla kleszczy. A potem strach do lasu wejść, ale ma się pewność, że jak cię zabije to borelioza nie dzik.

1lajk

Z Twoim rozumowaniem (“bezmyślącym”), to powinnaś być za zlikwidowaniem wszelkich milionów gatunków chorobotwórczych mikroorganizmów. Jak zmienisz swoje rozumowanie na myślące, to daj znać.

W Polsce tylko kaczki są nietykalne.

Osobiście wolę bliskość dzika, bo najczęściej pójdzie swoją drogą, niż kleszcza nosiciela boreliozy.

1lajk

Chyba nie są. Raczej są nimi boćki, łabędzie, może też czaple, misie, i pewnie sporo innych, nie licząc chronionych roślin.

A czy Ty, @okonek, nie możesz być takim patogennym, bezmyślnym, szkodliwym, złośliwie nowotworowym mikrobem w nieco szerszej skali?

Ja bym tak na myśliwych nie pomstował. Komu jak komu, ale im na ochronie przyrody zależy bardziej niż przeciętnemu Kowalskiemu.

Ty harmonik nie podskakuj bo Okonek to moderatorka :grin: więc może ci pokazać swoją patogenność i szkodliwość

Mnie się wydaje że w momencie gdy załapiesz boreliozę, to już miłością kleszczy obdarzać nie będziesz.

2lajki

Ja nie z tych co Harmonika na surowo i niekonicznie popijając wodą, najpierw niharmonijnie trzeba przysmazyc :wink:

3lajki

Można na niego harmonijne kleszcze nasłać. I będzie i harmonijnie, i sprawiedliwie :grin:

1lajk

Patogenności @okonka nie da się ukryć. Kleszcze mnie lubią, zwłaszcza gdy staję cyknąć fotkę. Po lasach sporo wędruję, nieraz i 3 przyniosę na sobie do domu. Na szczęście udaje mi się ich pozbywać. Nie zabijam ich, lecz wysyłam nad morze. W ogóle je podziwiam (choć jeszcze w swej ignorancji ich nie pokochałem), ale jest więcej niż pewne, że nie sięgamy do kostek tym harmonijnym stworzeniom.

Mnie też kleszcze kochają skoro jeszcze nie mam boreliozy. Głupiego szczęścia nie nazwałbym miloscia

1lajk

Raczej chciałeś @Wabbit powiedzieć, że im nie tyle zależy na ochronie Przyrody, co na wolności prawa do mordowania i zdobywania trofeów myśliwskich, oraz mięsa.

Napisałem o tym ich lubieniu mnie w sensie takim, jak ludzie lubią dobre jedzonko.

1lajk