To juz trzecie podejście do klasyki literatury polskiej i chyba najlepszej powieści Prusa. Marcin Dorociński ma zagrać Wokulskiego. Chyba dobry wybór.
A kogo widzielibyście w roli Izabeli Łęckiej? Rzeckiego? Ochockiego?
Szczerze mowiac? Malo mnie to obchodzi. Byle Izabela Łęcka nie byla czrnoskorą, zaangażowaną feministką.
Wokulski moze byc rudy…
obawiam sie, ze Dorociński trochę malo wiarygodny, bo za przystojny
A od czego jest charakteryzacja?
Dlatego pisze, ze rudy ma byc…
Nie pomogę, bo nie znam aktualnych polskich “gwiazd” filmowych.
Dorociński to prędzej subiekta, którego Wokulski wywalił z roboty.
Tego co grał Englert? Albo Starskiego!
Tak.
Ha!!!
Po prostu,strach się bać…
Lalka stanowi niezwykły przykład powieści która doczekała się znakomitych ekranizacji.W.J.Hasa czy R.Bera.Do trzech razy sztuka?
No bo najczęściej jest tak jak u Młynarskiego: “Co by tu jeszcze spieprzyć panowie…No co by tu jeszcze?”
Ale…Dopóki piłka w grze…Wszak Młynarski w innych tekstach,dawał szanse nie tylko filmom,inteligencji ale nawet ustrojowi [“Róbmy swoje”].
Zadałeś bardzo kłopotliwe pytanie…Bo prawdę mówiąc,nie chciałbym aby film oparto znowu na Więckiewiczu czy Dziędzielu…Podobnie jak nie chciałbym by osoba I.Łęckiej została powołana do życia tylko po to by uzasadnić ewentualne rozbieranki…
Rzeckiego dałbym Jerzemu Bończakowi.
Wokulski…To zagwozdka na tygodnie rozmyślania ale myślę że Andrzej Chyra by tego nie zepsuł…
Iza Łęcka…Sonia Bohosiewicz albo Natalia Rybicka.Raczej ta druga.
Po głębszym zastanowieniu…
Martyna Byczkowska lub Sandra Drzymalska.Z młodszych.Te drugą widziałem tylko w jednym filmie ale za to,znakomitym! Mam na myśli"Filip"!
Przy obecnych tendencjach,gra aktorska schodzi najczęściej na daleki plan.Pozostaje wykreowanie wizerunku do roli którą najczęściej kroi sie bardziej do videoklipu niż filmu pełnometrażowego.
Nie jestem więc przekonany do tych 2 dziewczyn ale…Kto był kiedyś przekonany do Braunek?
Toż wojna domowa się prędzej zapowiadała
Nie za stare do roli Łęckiej?
Rybicka z pewnością,nie.
Niemniej po Tyszkiewicz,aż tak bym się tym nie przejmował…A wśród najmłodszego pokolenia,po prostu nie widzę kandydatki.
No chyba że,jak to najczęściej bywa,twórcy mają jakiegoś asa w rękawie…
Może Julia Wieniawa?
13 lat starsza od książkowej Beli. W tamtych czasach to by była przepaść.
,W wieku 30 lat czyli o krok od starości’’
W filmie to żadna przepaść.
Aż musiałem sobie twarz przypomnieć…Znam nazwisko,nie znam"zasług"…Bardzo “współczesna” twarz…Ale co to za problem dla filmu.Skoro Marion Cotillard zagrała Edith Piaff to być może i to da sie zrobić
A może by jakąś świeżą wylansowali? Wieniawa jest zdolna, ale nie ten typ urody. Przynajmniej mi nie pasuje. Bela kojarzy mi się z posągową urodą. Wieniawa to maleństwo. Bez krągłości w dodatku.
Z tych co kojarzę bym chyba Zofię Wichłacz wybrała.
Książka była nudna. Podobnie jak chłopi które też dostały niedawno olejną ekranizacje.
Nie moje klimaty. Wolę coś w stylu “1670”
Cooo?
No to przebijam Madzia Ogórek…