Jeteś u dealera ![]()
“Turbo%”…Czyli bezalkoholowe.
Gdyby to był Dziki Zachód,na Twoim miejscu wsiadłbym na konia i wiał aż do Oregonu! ![]()
I tak wolałbym nie słyszeć,co mógłby mi @Birbant wypalić za takie coś ![]()
Birbant widząc piwo bezalkoholowe zwiadamia prokuratora! ![]()
Jak nasz kolega to piwo zobaczy, to z tym dzwonieniem do prokuratora się rozmyśli.
Kilka takich niekontrolowanych 10,2% potrafi z niejednego zrobić głupiego.
Wiem, bo byłem świadkiem …
Ponoć najmocniejsze piwo, jakie udało się uwarzyc (tez w Szkocji) miało ponad 60% alkoholu
Ale “naturalnym” warzeniem jasne piwa osiągają do 5%, a ciemne kilkanaście. Te wszystkie killery to przez wymrażanie wody lub inne sztuczki, za to “zwykłe” mocne piwa mają dodawany spirytus żeby wyciągnąć lepszy woltaż.
Warka w latach 80 robila takie wzmacniane na eksport do ZSRR.
Dzialanie mialo zblizone do znanego wszystkim lodzkim “smskoszom” kufekek pol litra jasnego pelnego wymieszany z 50 g wodki. A jescze lepiej z setką.

