Biznes po polsku?

Nawet nie wiedziałam, że taki Ksieżulo grasuje po Polsce w poszukiwaniu jedzenia? Ale niech tam, konkurencja Geslerowej i innym mastechefom się przyda.
Tylko szkda, że nasi rodzimi biznesmeni nie potrafią z tego skorzystać? W koncu niejedna firma zaczynala się od manufaktury?

Janusz biznesu

1 polubienie

Po prostu osoba nieprzygotowana mentalnie, bo jesli jedzenie smaczne? Jak wchodzisz w biznes to musisz założyć , ze jedynym kierunkiem jest rozwój. I nie jest to praca, ktora ma stałe godziny.

No chyba, że koniunktura się konczy. Ale póki co gastronomii to nie grozi. Rośnie pokolenie “zjadaczy” programów kulinarnych i swietnie przgotowanych do realizacji przepisow zaczynających sie od “załóż wygodne buty” lub “poszukaj w smartfonie dostawcy” :joy:
Ten Ksieżulo tak jak pobieznie przejrzałam jego filmiki to calkiem niezly zadatek na krytyka kulinarnego. Takiego, który nie będzie gwiazdorzyć o napisze czy cos jest jadalne i warte ceny. Ludzie wbrew pozorom nie chca na co dzień wymyslnych dan z tysiacem egzotycznych dodatków, a normalnego jedzenia z produktow dobrej jakosci. I w rozsadnej cenie.

Gość nawet nie wie jak schabowego upichcić

Om ma smakować i krytykowac a nie stać przy garach :sweat_smile::fondue:

A jak ma smakować?

Aaaaa wybacz kondolencje

Z kondolencjami to nie tu :wink:
A smakować w sensie oceny smaku i wygladu potrawy. W miare obiektywnej. Bo niektorych do nielubianych potraw czy slladnikow nie przekonasz. No chyba, że głód w oczy zajrzy w zaczniesz się zastanawiać nad zjedzeniem karalucha?