https://www.youtube.com/watch?v=2dtV6430q-c
Bo takim byl u nas Big Walter"Shaky"Horton,fantastyczny harmonijkarz,zmarły w 1981 roku.
Wielka postac bluesa,Willie Dixon,powiedzial kiedys ze nigdy nie slyszał lepszego od niego…
Gwiazda muzyki pop rock,Robert Palmer,postawil Hortona w jednym szeregu z Sonny Boy Williamsonem oraz Little Walterem…Rekomendacje wiec,frapujące.
O plyty nie jest łatwo.Poza tytm,postac ta wolna jest od skandali i czasem trudno wpaść na jego trop.A przeciez koncertowal z Muddy Watersem i Johnny Winterem.Nagrywal z Fleetwood Mac oraz Johnem Lee Hookerem…
Nie byl wiec kims anonimowym.A jednak jego muzyka jakby omijala nasze rejony.Dzis juz nie pamietam czy byl obecny w trojkowej audycji,Blues wczoraj i dzis,Marii Jurkowskiej,czy moze u Manna i Chojnackiego…
Muzyka z kregow chicagowskich,niczym nie zaskakuje.Jest taka jak mozna sie spodziewac.Ale Horton porywa swym kunsztem! Plyta plytą ale tak na serio to nic nie zastapi TAKIEGO koncertu 
To już wiem kogo we Francji puszczali, gdy nocami tam jeździłem. Nic o tym gościu nie wiedziałem, ale tę muzykę pamiętam, właśnie z francuskiego radia. Powiedzieć, że gra wspaniale, to nic nie powiedzieć.
To francuskie radio na jakie sie czesto powołujesz,zaczyna mnie intrygować…
A mowilo sie zawsze ze Francuzi do rocka tak sie nadają jak Anglicy do skoków narciarskich 
To nie jest jedna rozgłośnia. Przynajmniej ze dwie, ale jak się nazywają? Zabij, nie powiem.
Jedna łapała gdzieś w okolicach Calais, a druga, chyba Besancon - Lyon, to kawał obszaru było.
To juz nie wazne gdzie.Wazne ze są.To jest cos do czego my nie mozemy jakos dorosnąć…
U nas teraz, tfu, za przeproszeniem, Zenek i Sławomir…
Dlatego nie interesuje mnie nic poza Trojką i Nowym Swiatem.Ale wydaje mi sie wrecz nieprawdopodobne by w 40 milionowym kraju,nikomu nie zalezało na stacjach z prawdziwego zdarzenia.Poziom stacji komercyjnych jest tak niskich lotów ze czuje sie zażenowany w ogóle podejmując temat…To sa tylko trampoliny do upychania reklam ktore trudno nazwac radiem…
Ze 2 lata temu, będąc w kraju, gdzieś między Poznaniem, a Piłą złapałem dobrą muzykę późnym popołudniem, aż się zdziwiłem, ale to był tylko raz. Reszta, to barachło i tyle.
Przypadek…Pewnie ktos w lokalnej stacji stracil kontrole 
Kiedys mialem za zadanie[ktorego sie szybko zrzekłem] monitorowanie jakiejs zetki czy innej eski…Moze nastolatek by sie cieszył…Ja bylem załamany.