Trafiłeś w sedno.
Zapytaj się w takim zakładzie czy dana osoba która się tam jako pacjent znajduje, ma psychiczny problem. Prawie każda odpowie Ci, że jest zdrowa a chorzy są ci, co się nimi zajmują lub nie wie, co od niej chcą.
Się ciesz że ma jeno Jezusa za idola a że nim nie jest.
Takich spotkałem na swojej drodze wielu … Z najgłupszymi czasem pomysłami świata.
Różnica była jednak taka, ze tamci się leczyli …
Ten też się leczył… Nieskutecznie.