Ktoś wspomniał wczoraj…
Sięgam więc po tę muzyczną pocztówkę z Wysp Zielonego Przylądka i stwierdzam,nie po raz pierwszy zresztą,że wole Cesarię od całego tego zgiełku związanego z Buena Vista Social Club.
Mimo tak wielu podobieństw,na czele z językowym…
Liryzm C.Evory,jej kameralny"smuteczek"…To jest chwilami jak jakiś powrót do zródeł…Jak blues czy jazz,po godzinach…
A Cesaria…Ona jest jak…bosonoga contessa.To tylko gra słów.Cesaria nie miała nic wspólnego z Avą Gardner…Niemniej to określenie pasuje idealnie,by podkreślić niezywkłość artystki…
4 polubienia
Muzykę z tych rejonów znam przede wszystkim z radia Kriola, którego swego czasu namiętnie słuchałem, ostatnio równiez wracam. Tam także były sporo wspomnianej Evory Cesarii. Jeśli ktoś lubi afrykańskie rytmy, szczególnie z Wysp Zielonego Przylądka czy Zachodniej a także przede wszystkim portugalskojęzycznej Afryki (Angola), to radio Kriola jest adresem nr 1.
Dużo na ten temat można by było pisać.
Evoria nagrywała także z polskimi wokalistkami, np z Kayah.
4 polubienia