Chciałbyś, żeby ten rok się już skończył?

Jeśli tak, dlaczego? Czyżby był on dla ciebie tak kiepski, że nadzieję na poprawę dostrzegasz tylko w nowym? :0

Nie. Bo to znaczy że będziemy o rok starsi, a po co?

Nie.No jak? Przed Świętami?
Z drugiej strony…Czeka mnie ponad tygodniowe rycie tzw. fachowców,w ścianach…A potem dolce far niente w Bolonii i z odjazdem do Wenecji…
Nie wiem,jak w ciągu 3 tygodni zdołam połączyć tak skrajne emocje… :thinking:

Jest mi to kompletnie obojętne, nie przywiązuję wagi do dat w kalendarzy, ale chętnie w Sylwestra sprowadziłbym swoją percepcję do poziomu, na którym czas i tak przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie.

Ten rok był rutynowy. Nic się nie poprawiło ale też nic się nie pogorszyło

A co ma dorzeczy sztucznie wymyślony przez ludzi kalendarz z tym, co jest złe albo dobre? Jakoś nie widzę związku. Niby dlaczego po Sylwestrze jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki miałoby się cos zmienic w czymś życiu? Czy to jakaś magiczna data?

Chciałabym by to co mam jeszcze chwilowo w pracy się skończyło xd, ale już niedługo. Od jutra już trochę z górki i w następnych miesiącach ogólnie, bo wrzesień był tragiczny

Niech spokojnie ten rok jeszcze leci.

Dokładnie tak, beznadziejny ten rok dla mnie jest, mam nadzieję, że 2O27 będzie lepszy i bardziej łaskawszy

To chyba nie zależy od dat, jak mniemam.

Chciałbym, żeby ten rok trwał i trwał … :wink: