Chciałem was nabrać że

przestaję pić.
Dalibyście wiarę?

Dałbym

Czyli dałbyś się nabrać.

Dałbym Ci mą wiarę xd

Wiara jest jak dupa… każdy ma swoją ale to nie powód by każdemu ją pokazywać i każdemu oddawać :stuck_out_tongue_winking_eye:

A dupe? Hmmm xd

też.

Nie dałbym. Zdrówko! :beer:

A na jak dlugo? Bo czasem trzeba zakasic…

Jak się nie mylę, rok temu coś w tym stylu nam napisałeś :smiley:.

Nie, od razu bym sie kapnął

A Ty w ogóle zacząłeś?
Znam tu przynajmniej dwoje,bardziej piojanych stanem swego umysłu.A Ty albo juz jestes na etapie ze musisz i wtedy jest ok. albo sie tylko zgrywasz.
Nigdy bym Twoich wpisów nie kojarzył z alkoholem.O ile nie trącasz kategorii ktorej ja nie tracam czyli"na wesolo i ironicznie" :upside_down_face:

Najpierw musiałbym mieć pewność że pijesz. A tego nie wiem, bo w to co piszesz o sobie, nie zawsze wierzę.