Chcielibyscie, zebym...

zamordowala harmonjnie @harmonika?
Czytam ja sobie i czytam, tyle lektury ku pokrzepieniu serc, raz smieje bardziej, drugi raz mniej i:

  1. kolega mi nie proponowal zadnego partnerstwa
  2. ja jestem obiektem samodzielnym i do partnerstwa nie ciagne (obojetnie w jaki sposob to rozumiec… :sweat_smile:)
  3. posmiac sie lubie!
  4. poodpowiadac tez, tylko nie moglam… :sob:

Ej, nie mów takich rzeczy. Mogą zostać zrozumiane jako premedytacja, a za to dłuższy wyrok jest… :wink:

Ale Pytamowicze są za taką Twoją inicjatywą, więc mogłabyś im zrobić przyjemność. Ja oczywiście nie pozostałbym na nią obojętny, nawet przy wszystkich moich wadach z rekordowym lenistwem i wygodnictwem życiowym. Zalety też mam, .co zapewne nie umknęło Użytkownikom serwisu obojga płci…

Tamto moje pytanie gdzieś wcięło, więc trudno, aby Forumowicze rozumieli Twoje pytanie…

No właśnie, ja tez nie rozumiem, o co chodzi :frowning:

Moderacja mogłaby je przywrócić, a ja bym je zmodyfikował, aby nie naruszało regulaminu.

Gdyby @elsie zrobiła przyjemność pytamowiczom i [zamrodowała (cytuję) - kasuję to :drooling_face:] zamordowała Cię @harmonik, to obawiam się a nawet zapewniam Cię, że zostałbyś na ten czyn całkowicie zimny i obojętny. A Twoje lenistwo i wygodnictwo mógłbyś odtąd uprawiać do końca świata.:grinning:

ajjjjjj :sob:

Rybcia zamknela…

JUZ!!! :joy:

Pochopnie zrobiła, bo przecież mógłbym je skorygować.

Ja tam (i tu) sie nie znam. A do rybci mam ZAUFANIE!!!

Elsie, co się stało? :kissing_heart: Własną piersią Cię obronię, tylko powiedz o co chodzi :wink:

Chyba tamto moje pytanie było zapytaniem, czy Pytamowicze/czki chcieliby, aby @elsie namówiła mnie do partnerstwa, abyśmy razem prowadzili vloga z podróży po Polsce. Dyskusji było niemało, a większość była za tym…Też dla @Bingola

W przeciwieństwie do mnie, choć prawdziwe ryby wywyższam…

Żałuję wobec tego, że nie przeczytałam tak uroczego tematu :pensive: Byłoby to budujące poczytać o takiej współpracy użytkowników :pensive:

Elsie nie brała w niej udziału, bo chyba nie była przy sieci.

Mocno asekuracyjnie postawione pytanie, z góry wykluczające aktywność podczas realizacji i poniesienie konsekwencji w przypadku niepowodzenia przedsięwzięcia.
“To wy sami tego chcieliście, a ona mnie namówiła”.

No wiesz, kosza nikt nie lubi dostawać, a propozycje bywają do rozważenia.

Pytanie jest zarchiwizowane ze wzgledu na dyskusje jaka sie pod nim rozwinela.
Na forum malo co ginie.