21 maja 1955 roku,Chuck Berry nagrał swój pierwszy wielki przebój!
Maybellene…
Moim zdaniem,to Chuck a nie Elvis,“rozpoczął” erę rock and rolla.
I sądząc po wieloletnich poczynaniach The Rolling Stones czy J.Hendrixa,oni chyba także tak kombinowali…
Oczywiście byli jeszcze Carl Perkins czy Jerry Lee Lewis,nie wspominając o szalonym Little Richardzie ale to Chuck był tym pierwszym którego gitara zabrzmiała tak bardzo rockowo.
A tak w ogóle…
W wolnej chwili włączcie sobie cz.1 “Powrotu do przyszłości” ![]()
A konkretnie chwile gdy Marty zaczyna szaleć z gitarą na scenie.Członek prywatkowej kapeli udaje sie
za kulisy i…wykonuje telefon do Chucka Berry’ego
-Chuck?Mówi twój brat…Chyba mam coś dla Ciebie! ![]()
Chyba nigdy pózniej,nie słyszałem już tylu braw i jednocześnie śmiechu w kinie!Często jedno albo drugie ale razem?
Oczywiście był jeszcze Forest Gump ale to już inna historia ![]()