Chyba na pytamy jestem jedyny, który nie ma lodówki,

bo po co miałbym mieć taki zbędny mebel, gdy nawet swoją bogatą wyobraźnią nie ogarniam, do czego miałby mi służyć? Miejsce zajmowałby, prąd zużywałby, a pożytku żadnego.

Wielki podziw :grinning:

Proponowałbym traktować lodówkę jako urządzenie, a nie mebel.

Jesli Ci nie jest potrzebna, to faktycznie po co?