już 1:1, bardzo szybko.
No i już nie wygląda…
i szósty podwójniak Igi. Gdyby serwowała tak jak ostatnio, miałaby juz finał. 6 podwójnych = półtora gema w plecy.
Wreszcie Pegula robi podwójniaka.
ufff, jest przełamanie na 3:1. zeby nie zdupcyła tego jak w poprzednim secie.
A nie mówiłem…
Siatka plażowa…Aby do szatni…
Mam za delikatne nerwy na takie coś…
I gramy od nowa.
Od nowa w siatkę z metra…
Amerykanka robi podobne numery…
A nie, nie, to jest stary “chwyt” Igi..
ale gem wygrany i 4:3.
![]()
1 polubienie
pegula ma juz pół przełamania.
no i pięknie. Iga pognębia się siódmym podwójnym…
meczbol i…? I dupa. Dobranoc.