Cincinnati WTA 2026

Ponieważ już jestem w Polsce, moje wrażenia z turnieju będą wyjątkowo lakoniczne.

Na dzień dobry Iga wczoraj przejechała się po kwalifikantce z Kolumbii, niejakiej Emiliano Arango. Rywalka w pierwszym secie potrafiła kilka razy ugryźć Igę, ale nie sprawiało to na Polce wielkiego wrażenia. Iga grała swoje. W drugiej partii Kolumbijka absolutnie nie miała nic do powiedzenia . 6:3 6:0.

Nawet tego nie zauważyłem…Nie było czasu.Ale błyskotliwa wygrana Majki Chwalińskiej i kilka mistrzowskich zagrań pokazanych w podsumowaniach weekendu,stanowi powód do radości!
Podobnie jak zupełnie nie dająca się przewidzieć,nagła forma Magdy Fręch… :upside_down_face: