Clint Eastwood...Kino niezastąpione?

Ten znak zapytania w tytule to z przyzwyczajenia :grin:
Własnie obejrzałem jeden z bardziej wstrząsających a jednocześnie,wyjątkowo pięknych filmów ostatnich lat…
Changeling czyli u nas,“Oszukana”…Przerażająca historia oparta na faktach z konca lat 20-tych,minionego stulecia…Plus najlepsza moim zdaniem,rola Angeliny Jolie…
Film który wkreca w fotel ale mimo emocji,nie potrafilem nie patrzec na to dzieło jak na artystyczne wydarzenie.Jak na rewelacyjnie zrealizowany,pieknie nakrecony obraz…
I kilka refleksji jeszcze przed zakonczeniem projekcji…
Clint to Brudny Harry który robil porzadki lepiej niz Rudi Giulliani.To"ktoś" z westernow Sergia Leone.Autor wspanialych"antywesternow"z lat 70-tych[Mściciel,Pale Rider].To ktoś kto rzucił mnie"na deski",realizując przepiekny film,“Co sie wydarzyło w Madison County?”
W miedzyczasie jego syn Kyle,stal sie swietnym jazzowym basistą…
A Clint,wielki fan jazzu,zrealizowal film na motywach z zycia Charlie Parkera"Byrd".Jednego z najwybitniejszych saksofonistów w historii.Forest Whitaker zagral tam role zycia!
A teraz “Oszukana”…
Nie lubilem nigdy Jolie ktora ma dla mnie jakis wyjatkowy talent do…nie pozostawiania śladu po swych kreacjach.Tu jednak bylo o niebo lepiej…
Oglądalem ten film jak…dzieła F.F.Coppoli:))A na koniec zaciekawiło mnie,kto jest autorem subtelnej muzyki,podszytej jazzem z gatunku tego,granego"o 4 nad ranem".Okazało sie ze…Clint Eastwood!

4polubienia

Clint Eastwood w moim prywatnym rankingu zagranicznych aktorów jest na pierwszym miejscu razem z Jeanem Paulem Belmondo.

3polubienia

Za wszelką cenę, Gran torino, Doskonały świat, Rzeka tajemnic. To są perełki.
Świetny aktor i reżyser. Szkoda że zbliża się już do końca swych dni. Nikt go nie zastąpi.

Angelina podobała mi się w “Czarownicy”. Fizycznie przede wszystkim (ten lateks). Dobrą rolę zagrała w Przerwanej lekcji muzyki.

3polubienia

No to Ci trafiłem :grin:
Przedwczoraj oglądałem,Tylko dla orłów.
Moj irlandzki kolega powiedział…“Fu.k,jak on pieknie zabija” :grin:

1polubienie

Czarownica…To ta baśń?Wiem ze coś z nią oglądałem z córką i było to bardzo fajne…Disneyowskie…
Wciąż zalegam z Gran Torino…Ale Rzeka tajemnic była wspaniała!

1polubienie

“Bez przebaczenia” należy oglądać stojąc i bez nakrycia głowy. Z szacunku nawet poświecę wypicie podczas oglądania.

2polubienia

Też.
To właśnie wtedy wróciłem do westernu i ten stan trwa do dzisiaj.Osobna półka z plytami dvd:))

2polubienia

kiedys juz byla dluga dyskusja o tym panu. slowa pan uzywam jako okazanie szacunku, nie w stylu ministra zerro.
czlowiek o niesamowitym wyczuciu co ludzie chca i lubia ogladac plus duzej wrazliwosci.
i cholernik pracowity - daj nam Boze taka zywotnosc jak on.
poza tym co tu duzo mowic - oprocz talentu i urody mial duzo szczescia ladujac w Europie i to od razu w znakomitym okresie, kiedy kino europejskie rozkwitalo (a co duzo nie mowic Hollywood ze swoim systemem gwiazdorskim wpadal w dekadencje) , ale potrafil z tego skorzystac.
udalo mu sie (ja pisze o stylistyce filmowej - bo dla mnie kino to dla oczu, uszy to odbior wtorny) polaczyc realizm z amerykanskim zamilowaniem do blyszcacych, nieskazitelnych wypolerowanych powierzchni, ze tak to ujme - a i nawet przekonac, ze niedoszlifowane ma swoj urok.

3polubienia

On ma w sobie coś takiego ze nawet jakies drobiazgi ktore u innych by nie przeszly,tutaj bawią lub nie wadzą.Głównie mam na mysli “miny” w Brudnym Harrym:))
Masz racje co do tej wrazliwosci.Po latach 60-tych,nigdy bym go nie posądził o Madison County…
Tacy byli kiedys aktorzy jak pisałaś wczoraj chyba…Niezastąpione legendy.

1polubienie

Oglądałam wszystkie te filmy @collins02 :slight_smile: i masz rację co do Jolie - nie pozostawia jakoś dziwnie śladu po swych kreacjach… (osobiście nie przepadam za nią) … a “Oszukana” - film dla mnie dobry w klimacie.
Brudny Harry? - po dziś dzień wracam do jego dzieł i oglądam z ciekawością.
“Co się wydarzyło w Madison County?” - po prostu kocham! - (uwielbiam Streep), a jeszcze to piękne przesłanie… cudo! Jego oscarowy “Za wszelką cenę” obejrzałam, lecz z powodu mojej antypatii do Hilary Swank, byłam trochę zniesmaczona… - no widzisz jak to nielubiany aktor może wszystko popsuć ?.. :wink:
Forresta Whitakera odkryłam już dawno temu i uwielbiam go do dziś - widziałeś “Kamerdynera”? Podobnie mam z Philipem Seymour Hoffmanem, którego uważam za geniusza (wielki żal, że już nie jest z nami…) - w jednym z filmów zagrał uzależnionego od używek “bankowca”? “maklera” ? - już nie pamiętam tytułu, ale kreacja miodzio !
Co do muzy filmowej, moim faworytem jest niezmiennie boski Hans Zimmer ! Jednak Ennio Morricone nikt nie przebije w “Dawno temu w Ameryce” :slight_smile:
Kończę już, wstydu oszczędzić chcę w elaboratach… :smiley:

3polubienia

Alez pisz jak najwiecej!
Za Hilary tez nie przepadam i rozumiem te antypatie.Ja nie cierpie Wesley Snipesa i Mili Jovovic.Oboje chyba wybierają tak głupie filmy bo ile razy to moze byc przypadek???
P.S.Hoffman wpadl mi w oko w jakims thrillerze gdzie przyszło mu spłonąc na fotelu na kółkach…Nie pamietam tytułu.Faktycznie dobry aktor choć role miewa nie do pozazdroszczenia:))
Co do muzyki,najbardziej lubie tych juz dzisiaj niobecnych jak F.Lai czy Henry Mancini.Oraz Legrand przede wszystkim!
Jednak odświezając Brudnego Harry’ego,ostatnio uwielbiam gościa ktory pisal mu muze w latach 70-tych.Nie pamietam nazwiska ale zaraz znajde:))
Juz mam.Jerry Fielding.Oraz muzyk o ktorym zapomnialem czyli Lalo Schifrin.
I jak juz przy tym jestem to John Cacavas.Nic o nim nie wiem i slyszalem tylko raz.Ale muza do Kojaka wciaz nalezy do moich ulubionych.

3polubienia

Zalegasz z Gran Torino, @collins02? Jak najszybciej wymaż to zaleganie. Świetna rola, bardzo dobry film. No i jest w tym filmie Amerykaninem polskiego pochodzenia, co dodaje smaczku.

Tylko dla Orłów był filmem, w którym poznałem innego Eastwooda i bardzo mi się spodobał. Miarą jego talentu było i to, że grając obok Burtona dał się zauważyć, nie był tylko satelitą gwiazdy.

1polubienie

W Clincie to sie kiedys tak kochalam, ze Boze nie daj…:slight_smile: (i nie dal…).

3polubienia

Policzylem…Jest w tej chwili 13 filmow ktore czekają…
Ale racja.Za duzo dobrego slyszalem aby “przestrzegac kolejki” :grinning:

1polubienie

I zrobil to"po cichu"…
Bylem za maly by to ocenic ale dzisiaj uwazam ze nie sposób bylo go nie zauważyc…
Z babcią oglądałem tzw.kino dla drugiej zmiany.Jakie perly wtedy leciały o godz. 13!WTedy widzialem,“Powiescie go wysoko”
I wtedy poszedlem do kina Gwiazda,na Joe Kidda…

2polubienia