Ciekawe czy w święto Sześciu Króli też będzie pracował?
Myślimy, że nic tym nie udowadnia, bo niedziele handlowe to zabójstwo dla życia (rodzinnego też) pracowników marketów…No i nie każdy ma majątek i pracę jak pan poseł, żeby raz na jakiś czas wyskoczyć sobie na kasę dla odmiany.
Zdaje się że on się opowiadał za zamianą dnia wolnego.
Chodz Ci o to, ze usiadl na kasie? Co moge powiedziec? Diabli wiedza co z tego wyniknie? W święta jest najlepszy zarobek/utarg
Nie wiem czy glosowal za poprawka dwie niedzile?
@1234567 dokładnie, on proponował by 6 stycznia przestał być dniem wolnym.
Ja to jestem za uczciwością. Zakaz handlu i zakaz pracy w niedzielę Albo wszystko po równo. Obecnie w Polsce faworyzowani są pracownicy handlu.
Nikomu po równo @1234567 praca w niedzielę ma byc uczciwie wynagradzana
Albo zmien wyznanie, tylko bomb nie podlkładaj
Świat hołduje nieprawdzie.
Dziś się dowiedziałam, że Charlie Chaplin był nie tylko sadystą, narcyzem ale i pedofilem …
“Wrzeszczał na współpracowników, upokarzał aktorów, aktorki doprowadzał z premedytacją do płaczu, aby uzyskać bardziej wiarygodne emocje na ekranie. Gdy umawiał się na spotkanie w sprawie kolejnego filmowego projektu, potrafił opowiadać o swoim pomyśle przez 28 godzin non stop. Oczekiwał bezwzględnego posłuszeństwa i podporządkowania się jemu i jego wizji.”
O tym, co robił swoim żonom lepiej nie pisać …
Był sadystą, dręczycielem, ale nie tylko o. Podobną opinię miał słynny komik, Louis de Funes, rodzina i współpracownicy mieli z im ciężko. Wcale ie miał pogodnego usposobienia. Niedawno czytałam biografię Marlona Brado - Piękny a bestia (lub podobnie). To dopiero był podły człowiek. Dobry aktor, a człowiek? kanalia.
Brando Chaplina nazwał sadystą a sam nim był też.
O zonach to nie czytalam, ale o narcyzmie i kaprysach na planie to tak.
Mi się skojarzyło jak niegdyś dwóch posłow udawadniało ze da sie przeżyć miesiąc za 500 zł. Owszem jednemu sie udało - ale to koszty bieżące, a inne, takie “stałe” wtedy nadrobi sie w następnym miesiącu. Drugiemu z nagła wypadł dentysta, więc niestety…
A w normalnym życiu to jest zupełnie inaczej.
Nie udało mu się bo z komunikacji darmowej korzystał, miał zapewniony hotel poselski i jadł obiady w sejmie gdzie ceny są baaaaaardzo niskie.
Tym bardziej. Sytuacja sztuczna nie mająca nic wspólnego z realnym życiem. Pod publiczkę pokazówka, podobnie jak tu z “praca w wigilie”
Jasne że tak. Podobna ustawka jak “pomagający powodzianom” Nawrocki. Jeden dzień to można wszędzie przepracować ale sztuką jest następnego dnia zwlec się z łóżka i iść znów pracować.
Ale po co ten cyrk? Jak chce pomoc to niech pojdzie na ring i pieniadze za walke wplaci na powodzian? Tylko to ryzyko duże, bo obawiam sie, ze chetnych do obicia mu buzki to by sie kolejka ustawiła.
A jako ciekawostka mój tata w tym czasie utrzymywał się z 840 pln zasiłku przed emerytalnego. Starałem się pomagać ale nie chciał. \