Co sądzicie o burzy wznieconej wobec kamerzystów i realizatorów transmisji lekkoatletycznych,naruszających prywatność/intymność startujących zawodniczek?

Mam jeszcze resztki nadziei że to burza w szklance wody.I że akurat u nas,nie powinno to trafić na podatny grunt.W końcu nikt kto skacze wzwyż jeszcze rabanu nie podniósł…
A faktycznie istotniejsza marność…Ta,bierze się ze zmian.Pokoleniowych.Pisałem już o tym.Tylko ktoś kto interesuje się tym od święta [lub raczej wcale…] tego nie widzi…Zmiana pokoleniowa to nie jeden rok!
To kwestia niekiedy całej generacji i może potrwać ok. 4-5 lat.
A my akurat,mamy na co czekać.Nasi juniorzy i ci “under 20”,koszą medale na mistrzostwach jak w mało której dyscyplinie! I oby tego nie spieprzono!!! Bo przejście od młodego do starego,bywa bardzo bolesne…

A tak poza wszystkim…
Same zawodniczki,jak świat długi i szeroki,robią od dekad dosłownie WSZYSTKO aby pokazać swoją atrakcyjność.I nie chodzi mi tu wcale o szpetne tatuaże.
Od dekad wiadomo że kamera zatrzyma się raczej na Griffith-Joyner a nie na Tatianie Kazankinie…Na Teresie Sukniewicz a nie na…Renate Stecher!!!
A kobieta nie przestanie być kobietą,choćby się wszyscy"Haysowie" skrzyknęli do kupy…

Ujęciem.Pastelowym,sennym,fantazyjnym…Ale absolutnie nie,jeśli chodzi o sam fakt nagości.Goya,Rubens czy Dominique-Ingres,nie wspominając o"Pochodzeniu świata",Courbeta…Wszystko to działo sie znacznie wcześniej…
Szał,Podkowińskiego,także jest nieco wcześniejszy…A wzburzenie trwało chyba nieco dłużej :slightly_smiling_face:

Miał nawet modelkę Polkę o imieniu Lunia. Nie mogę przypomnieć sobie w tej chwili nazwiska.

Lunia Czechowska.Tych modelek był więcej…Co ciekawe,styl spoglądania na kobiety był niekiedy namacalnie wręcz związany z rzezbami afrykańskimi a modelki europejskie…Była wśród nich także..Anna Zborowska :innocent:
Modigliani był z początku rzezbiarzem…
Ale najciekawsze jest to że prawie wszystkie jego kobiece akty powstały w czasie wojny…Rodzaj wewnętrznej emigracji?Buntu?

*Niestety,znowu nie udało mi się wstawić portretu…Lusia jako “Kobieta z wachlarzem”…Wyskakuje mi jakiś error… :roll_eyes:

Dzięki za informacje. Nie miałem tej wiedzy.

To bardzo dawne czasy gdy zwróciłem uwagę na Modiglianiego.A stało się tak dzięki…znaczkom.
Nie jestem w stanie policzyć,ile zawdzięczam filatelistyce!
Na etapie poznawania świata czyli pod koniec podstawówki,filatelistyka była kopalnią złota dla rozumu!
Nieco ponad 20 lat temu,gdy wystąpiłem w “1 z 10”,przyszło mi w duchu zakląć bo…kolega dostał proste pytanie o Modiglianiego i nawet ust nie otworzył…
Gdybym ja to dostał,pewnikiem grałbym dalej :roll_eyes:

Chyba zacznę się uczyć historii od Ciebie. :grinning_face:

???
Tej :laughing:…Nie kokietuj bo ja dopiero nadrabiam to co ignorowałem w młodości…Tutaj,nie bardzo wiem,o jaką historię Ci chodzi…Bo historia sztuki tylko pozornie jest łatwa i krótka.Może nie ma w niej “dynastii” ale są kilometry dzieł i stylów.A wszystko to bez umiejętności umieszczenia w czasie,w historycznym kontekście,nie ma sensu.
Teraz jest łatwiej.Wszystko leży i nic tylko czytać…Trzeba mieć tylko czas…

Nie mam problemu z tym, że ktoś w obojętnym temacie wie więcej ode mnie. Jeżeli chodzi o sztukę, to ja bardziej ogólnie w kontekście mijających epok historycznych. W szczegółach juz taki kozak nie jestem.
Wracam do siatkówki, zaczął się 3 set pięknej walki między Chinami a Japonią. Obiad może poczekać.

Wydaje mi się, że spojrzenie na cały problem jest trochę wypaczone, od przysłowiowej dupy strony. :sweat_smile: Powiem tak: jeżeli mi przykładowo przetarłaby się dziura w spodniach na tyłku, zmieniłbym spodnie, a nie miał pretensje do całego świata, że przez ta dziurę widać moją dupę.

Nie śledzę sportu dla stymulacji wzrostu testosteronu połączonego z uwolnieniem dopaminy do mózgu, niemniej dość ciężko nie zauważyć, że odkąd stroje sportsmenek stały się ściśle przylegające do ciała, równolegle postępuje również coraz większa oszczędność na materiale, do tego stopnia, że w trakcie zmagań sportowych cienki pasek napiętego materiału siłami samej natury wrzyna się między pośladki, eksponując wszelkie detale niczym u dam na plaży Copacabana. Wydaje się, że stosowanie takiego stroju nie jest kwestią regulaminu, ani nie wpływa on w jakiś diametralnie istotny sposób na wyniki sportowe, skoro równolegle mężczyźni potrafią konkurować w szortach do połowy uda, a sam Usain Bolt dał radę bić rekord za rekordem w nieprzylegającej koszulce, bez ekspozycji pępka. Zamiast prostego stwierdzenia, że to sam typ stroju tworzy tego typu problem, zaczyna się rozwiązywanie tego problemu przez tworzenie nowego.

W sumie to teraz w “literaturze codziennej” mamy sezon ogórkowy. Nie da się ciągle pisać o wojnie, bo ludzie całkiem przestaną to czytać. A o czymś jednak pisać trzeba. Tematy damsko-męskie od zawsze jakąś tam “czytelność” mają, więc wymyślono, że dobrze byłoby wykombinować coś na temat takiego prawie porno - sportu.

NO to na podsumowanie tematu kilka sportowych migawek: