Co w 2020 was czeka?

Macie jakieś wazne cele do realizacji? Badania, szkoła, praca, wyjazd? Co ma się poprawić?

Mam nadzieję dotrzeć do wnuka! Na razie mam ponad 50 fotek… :slight_smile:

Planować ciężko bo sytuacja tak dynamiczna ze nic nie wiadomo :disappointed_relieved: (choroba w rodzinie)

Ale jest 1 fakt niezaprzeczalny i nieunikniony. Córka konczy 18 lat i mysli ze będzie dorosła. Ja wiem ze nie, ale jej się wydaje ze tak i tego się obawiam. Co ta "odjaniepawli " wtedy ? Teraz daje nieźle popalić…

Ma sie poprawic zdrowie i to bardzo!!!
Jak aniolki nie pomoga to moze mi to diabelek zalatwi? :stuck_out_tongue_winking_eye:

Musi się uczyć na błędach. Nie zamkniesz jej w słoiku. Trzeba się oparzyć by wiedzieć że z wrzątkiem trzeba ostrożnie.

Zobaczę co da się zrobić

Kup jej skrzynkę szampana na urodziny: będzie odchorowywać… :innocent:

@Devil
Licze na ciebie

Jakby czlowiek wiedzial, ze sie przewroci to by sie polozyl. Na razie mniej wiecej wiem co mam zrobic jutro i pojutrze, a i to nie do konca. A reszta to juz loteria.

Zrobienie dodatkiwej kategorii prawo jazdy, testy, badania… Od października studia, w między czasie remont przydałoby się zakończyć i chyba czas pomyśleć o stabilizacji :slight_smile:

Chcesz jeździć ciężarówką czy autobusem?

Oczywiscie!
Najpierw wyprawa do poludniowych Włoch [sycylijska Catania,obok Etny].Potem w marcu,krotka trasa Liverpool-Doncaster czyli koncerty…
Lato jeszcze czeka na zagospodarowanie ale jesienia z pewnoscia bedę miesiac w Polsce.
Jest tez mglista na razie,teoria powrotu do radia.Obawiam sie jednak wyprowadzki do Edynburga co calkowicie mogloby wywalic wszystko do góry nogami…Do przemyslenia.

Mam taki plan, żeby zaliczyć semestr, a potem drugi zaliczyć lub niekoniecznie w zależności od tego, czy zostaję dalej z tym samym kierunkiem studiów, czy robię przeprowadzkę np. na psychologię.
Więc na razie to duży znak zapytania, co mnie czeka.
Na pewno w ciągu najbliższego miesiąca lub 2 muszę się z kimś spotkać, co próbujemy zrobić od pół roku i ciągle jakoś nie wychodzi.
Muszę dogadać się z pewną karyną lub wiecznie nayebanym panem, żeby mi oddali swojego kota (znaczy i tak prawie się już przeprowadziła do nas, ale żeby to nie zostało potraktowane jako kradzież)-to najlepiej w tym tygodniu.
Mam tylko nadzieję, że ten rok będzie chociaż trochę mniej pechowy niż poprzedni i w ogóle trochę mniej skrajny.

Odkryłam, że ciocia nie jest już na mnie obrażona, kiedy wysłała mi dłuugą serię zdjęć swojej córeczki :stuck_out_tongue:

Dzieci są dobre na wszystko… :grin:

Autobusem, ale w między czasie zrobić “uprawnienia” żebym mogła jeździć busem firmowym z dziećmi.

Rozumiem i kciuki trzymam. A jakbym miał coś doradzić, to śmiało, chętnie pomogę. :blush:

Dziękuję bardzo napewno skorzystam z Twoich cennych rad :kissing_heart:

Może się przydam wreszcie na coś. :smile:

Mamy, ale nie powiemy co, żeby nie zapeszyć :wink: . Może w połowie lutego się pochwalę :wink: