Co Wam pomaga sie zdyscyplinowac?

I nie zajmowac glupotami zbyt dlugo? Wiadomo, ze nie zaplanujesz czasu co do minuty, bo zawsze cos wyskoczy i poza tym nie dasz rady byc efektywny non stop.
Ale notoryczna prokrastynacja to zlo :scream:
Odpoczynek tez sie powinno planowac, ale co jesli czlowiek nie wie jak to zrobic?

Moze to zalezy od unormowanego zycia..jesli ma sie rutyne i staly kierat to jest inaczej a jesli musisz ogarnac wlasne wnetrze pokoju, kilka spraw i nie decydujesz sam o swoim czasie to…

Ja miewam problem z prekrestynacją. Kusi mnie perspektywa, że jeśli zrobię dzisiaj, to jutro będę miał więcej czasu.

Od dawna urabiałam się po pachy nie robiąc nic dla siebie. Uczę się na nowo sobą zajmować. Ja z tej dyscypliny staram się rezygnować. Dzieci w miarę samodzielne, pracy w ciul, ale mogę regulować dzień dowolnie. Ja się pytam, co Wam pomaga się nie dyscyplinować :slight_smile:

Łap książkę i czytaj. Jak się zaczytasz, to o całym świecie zapomnisz. O pracy też!
:wink:

Strach przed tym, że “się nazbiera” i “się nie wygrzebię potem”. To zazwyczaj wystarcza.

Rutyna i rytm są dobre w dyscyplinowaniu. Trzeba mieć plan na każdy dzień

Chętnie bym to zrobiła, ale aż tak wyluzować nie mogę

Kiedy robisz plan-wieczorem w przeddzien, czy rano wczesniej wstajesz?

“własne wnętrze pokoju”??? :thinking: :woozy_face:
Zostawmy to…
Chciałoby się zapytać,a co to są Twoim zdaniem, owe głupoty?Siedzenie na pytamy na przykład?
Ok. :grin:
Nie do końca rozumiem sens tego rodzaju pytań…Juz wiele ich było.
Dla mnie,jeśli jest coś do zrobienia to się to ROBI.Chyba że coś przeszkadza i nie da się tego przeskoczyć.Np. brak pieniędzy.
Jeśli nie ma nic do roboty to mamy komfortowa i luksusowa zarazem sytuacje gdy:
a.Można czytać!
b. Słuchać
c. Ogladać
d.biegać,grać,jezdzić
e.odwiedzać
f.pisać
d.pielęgnować [np. rośliny]
f.kolekcjonować
g. podróżować
h.zwiedzać

I nie ważne,o ilu sprawach zapomniałem.Chciałem jedynie podkreślić że jest tysiąc sposobów aby się nie nudzić i nie marnować czasu.