miłość, czy nieśmiertelność? Ja chyba wybrałbym to ostatnie..Osobliwym jest, że nieśmiertelność mamy realnie w zasięgu ręki.Chyba ciężko jest zaprzeczyć, że śmierć jest całkiem nielogiczna w świecie niezliczonych cudowności..
Zabrakło opcji młodość, gdy mega zamożność i piękna miłość są jeszcze przed nami.
Wieczna młodość jest już zawarta w nieśmiertelności..
rozum, ktorego nie mam
Na pewno masz swój rozum..
Nie dziw się, wszak należysz do patologicznego gatunku ludzkiego
Może żartujesz, ale masz ogromną rację..
Nieśmiertelny bym nie chciał być. Trzeba wtedy patrzeć na to wszystko dookoła przemija i umiera. Jak wojny i zło toczą ten świat. Patrzysz też jak umierają ci których kochasz