Nie grozi.
Tzn.w sprawach na serio dla mnie ważnych.Polityka i te bandy zawodowych szakali do nich nie należą…
2 polubienia
Chyba to dosyć niefortunne sformułowanie bo mówiąc o zejściu na bok,nie mialem na myśli spraw ostatecznych.Raczej mam na myśli to by mając życie do dyspozycji, zawsze mieć na uwadze jakaś wartość,coś co ma znaczenie i czemu warto się poświęcić.To wcale nie takie proste jak się wydaje!
A co do ostateczności…Ja mogę dbać o zdrowie.Reszta nie do mnie należy…Mogę mieć owa dekadę przed soba,mogę mieć dwie dekady a mogę mieć ledwie kilka dni…
1 polubienie
Ja to nie wiem czemu ludziom wydaje sie, żena emeryturze to masz dużo czasu i sie nudzisz? Niby kiedy?
Fakt, ze jest to stres, musisz wiele rzeczy przewartosciowac. No I juz sie nie wytłumaczysz, ze nie sięgniesz po książkę, bo na jutro do pracy musisz sie wyspać. ![]()
1 polubienie