Connie dożyła 87 lat.
Nie było to jednak życie spokojne.
Jej kariera przypadła na najbardziej "gorący"okres w historii rock and rolla.Od 1957 do przynajmniej połowy lat 60-tych…Czas beztroskich,wakacyjnych właśnie przebojów.Czas gdy albumy były jeszcze na drugim planie a liczyły się przeboje singlowe…
Tych Connie miała przynajmniej kilkanaście…
Jej życie to pasmo sukcesów,przeplatające się nieustannie z porażkami czy momentami tragicznymi.To ostatnie to gwałt który o mało nie zakończył się śmiercią piosenkarki…
Oczywiście w połowie lat 60-tych,niby każdy wiedział,kim była Connie ale…Beztroski czas został zmieciony przez rockową fale z UK oraz jej amerykański odpowiednik…
Connie jak i wielu innych artystów,próbowało"być jak Elvis Presley"Z lepszym lub gorszym skutkiem…A więc Las Vegas czy filmy.Ma ich Connie w dorobku kilka a w bodaj 2-3 przypadkach,podkładała jedynie śpiewający głos bohaterkom…
Connie wychodziła za mąż 4 razy,wpisując sie w dosyć typowy,“hollywoodzki"nurt…
Ważniejsze jednak że obok Brendy Lee,Wandy Jackson,Patsy Cline czy Petuli Clark,była najbardziej rozpoznawanym głosem swoich czasów.
Jedna z książek traktujących o jej życiu i karierze,nosiła znamienny tytuł,nawiązujący do jednego z hitów…Who’s Sorry Now?”
I dzisiaj to pytanie chyba będzie powracać niczym symbol.Niczym pytanie dotyczące w ogóle tych niezapomnianych,bezpowrotnie minionych czasów…