To ma smieszyc?
Poziom dzisiejszego kabaretu. Szorowanie po dnie. To ja tak mogę u szwagra na imieninach.
Pamiętam, jak kiedyś na treningu piłkarek ręcznych trener grupce swych podopiecznych coś tłumaczył i nagle poczuło się okrutny sztynks. On umilkł, dziewuchy popatrzyła po sobie i jedna z nich odezwała się; - no co się tak gapicie, pierdłam se…
To chyba nie pila z Bawarczykami
Oczekiwania kontra rzeczywistość
Jest podaż, zamówienie to jest i zbyt. Każdy zarabia jak umie i na czym się zna. Wstyd to kraść i czas marnować