Czy dzisiaj jest 2/10?

Jesień pinkfloydowa…
Czasem słoneczna,czasem nie…
Ale ten punkt programu się nie zmienia…
Dlaczego tak jest?
Wracamy do domu,palimy w piecu czy kominku?
I bardziej skupiamy się,dostrzegamy kolory? Te za oknem…
Ale ok.
Niech tak zostanie.Każdy czas ma swój urok

Ojojoj! Zaraz będę sobie słuchał. :slightly_smiling_face:

Dawno, bardzo dawno tego nie słuchałem. Dzięki.
Cholera, ja muzycznie zaczynam zarastać szuwarami. Trzeba się za siebie wziąć. :smiling_face_with_sunglasses:

W tym przypadku…
Musiałbym się baardzo rozpisać i zaczepilbym nawet o pogrzeby.Lepiej nie. :thinking:

Tego jestem pewien. :grinning_face:
Przepraszam za wtręt, ale właśnie rozpoczęła się Tauron Liga i już mnie tu rzadziej będzie. :joy:
A o Hubim zapewne wiesz, że awansował do ćwierćfinału w Pekinie?
I mam nadzieję, że mnie nie zarąbiesz za tak nieoczekiwane zboczenie z tematu, Skończyła się przerwa, wracam do naszej żeńskie siatki. :face_with_tongue:

Przede wszystkim przegrał swój finał…Ale to już historia…Dzisiaj,próbując odebrać telefon YEBANY,wsadziłem rękę do wrzątku…Od dwóch godzin jestem mało przyjacielsko nastawiony do świata :grimacing:

O cholera, aż ja poczułem pieczenie dłoni. Współczuję.

Wyszedłem na prostą i to bez bąbli…Strach ma widać,wielkie oczy :roll_eyes: Fakt faktem że byłem przerażony…

Uff…, wiem co to oparzenie.