Nic lepszego do roboty poza pracą to nie mam. Ale to co, wojny na privach?
Privów innych nie czytam, ale ze swoich doświadczeń mogę napisać, że żadnych wojen nie było, przynajmniej u mnie. Za to była niezliczona już ilość spotkań w realu i niezłej zabawy. Tego, czyli wspólnych spotkań i imprez nawet mi nieco brakuje, ale prawdopodobnie uda się i te rzeczy reaktywować, czas pokaże.
Imprezy? Brzmi dobrze, tylko gorzej jak niektórzy tu mają po 60 lat a inni po 30. ![]()
Zapewniam, że nie było tego typu problemów. Tzn różnice wieku występowały, ale nikt się tym nie przejmował.
Kiedyś jeździłem, ale po kupnie samochodu się rozleniwiłem …
Raz spróbowałem, wystarczyło mi zabawy do pierwszego zakrętu.
Znam tego Polaka, którego odwiedziłeś w Holandii. ![]()
Takich dwóch było
Jeden tam został
Drugiego ubyło
Kiedyś jeździłam, ale tak późna jesień-wczesna zima. Rower od długiego czasu w odstawkę poszedk bo jest hulajnoga i ciężko się przestawić, zwlaszcza, że moje trzy przerzutki w rowerze nie zachęcają (dawniej miałam 5 lub 7), może sobie wymienię kiedyś.