Ja nie lubię ,ale mój tata lubi. Parę razy z nim byłem na rybach,ale mnie to nie zainteresowało . Jestem ciekaw , jak wy , czy lubicie łowić ryby ?
Uważam rybołówstwo za mega barbarzyństwo i bezmyślność, bo przecież nie po to zostaliśmy wcieleni do życia ziemskiego, by zadawać takie niewyobrażalne cierpienia myślącym niewątpliwie stworzeniom, ryzykując, że w następnym wcieleniu sami doświadczymy tego, co uczyniliśmy innym..
W Polsce tylko ryby nie biorą
Łowiłem gdy byłem nastolatkiem, teraz mnie juz to nie kręci. Za to lubie spożywać mięso przedstawicieli tego typu fauny.
Kiedyś podawałem wędkę z haczykiem i przynętą kolesiowi, który stał na brzegu a ja na takiej małej wysepce. Haczyk z przynętą wpadł do wody i złapał się okonek.
Za młodego, jeżdżąc na biwaki łowiłem ryby, głównie to ukleje się łapały. Ostatni raz na rybach byłem na Bałtyku ze dwadzieścia lat temu, łowiłem dorsze na kutrze. Ani ja, ani pływająca ze mną ekipa niczego nie złowiliśmy … Za to łepek, którego zaprosiłem na ten rejs obżarł się i opił tyle darmowego żarła i popitek, że wszystko za burtę oddał …