Ja parę razy oglądałem i byłem ,ale mnie to nie wciągnęło . Najbliżej mam do stadionu Startu Gniezno
Mnie ugryzł kiedyś pitbull
Ja mam obecnie najbliżej do stadionu żużlowego Krśko na Słowenii… Ale nawet gdybym miał blizej, to nie miałoby to znaczenia, bo żużla nie oglądam poza małymi wyjątkami.
Czy lubie oglądać? A co może byc ciekawego w kupie kamykow z paleniska? ![]()
Ciekawe jest to, że to chyba jedyny sport, którego nazwa nie ma nic wspolnego z jego istotą. I chyba tylko w polskim języku jest taka idiotyczna nazwa.
Najbardziej lubię to, kiedy skręcają w lewo, dzięki temu czuję, że żyję. Nikt tak nie skręca w lewo, jak żużlowcy. Ci amatorzy z Nascar to powinni się uczyć skręcania w lewo.
A tak na serio, to nie oglądam żużlu. Właściwie gdyby nie ten post, to upłynąłby kolejny rok, w którym nie pamiętam, że taki sport w ogóle istnieje.