Czy mozecie mi wyjasnic...

Jak sie ma stwierdzenie “Bog dal czlowiekowi wolna wole i rozum” do praktyki in vitro? Bardzo chetnie poznam Wasze zdania (jestem wierzaca). Ostatnio czytalam dlugasna dyskusje…

Mysle ze tak jak sie ma instytucja kosciola do wiary…
To w skrocie, bo szukam w internecie transmisji z Last night…

4 polubienia

Ponoc tez Bog powiedzial,zyjcie i tozmnazajcie sie’
Nic nie wspominal,tylko nie przez in-vitro’’
Hierarchowie koscieoni i nawiedzeni fanatycy,bywaja,madrzejsi’’ od Boga,takimi sie,objawiaja’’

4 polubienia

Temat filozoficzny i etyczny dla mnie.
Jak zaczynamy do tego dokladac motyw religijny to albo skoncze na stosie u Jedraszewskiewgo, albo u feministek…
Jeden i drugi koniec malo zachecajacy.
A tak serio? Jesli zgadzamy sie na tworzenie bankow spermy i jajeczek? To dlaczego nie gotowych zarodkow jak juz idziemy za ciosem? Problem nadmiaru zarodkow, co jest najczestszym problemem sporu rozwiazany.
Generalnie o in vitro tez nie mozna dyskuto
wac bez poruszenia problemu matek - surogatek.
I nie mowcie mi, ze na swiecie jest tyle dzieci do adptowania, wiec po co ta technologia…

1 polubienie

Sprawdzilam: odbieganie od tematu nie przeszkadza
wiec mam radosna wiesc: znalazlam transmisje (tylko te 2. czesc) z “Last night of the Proms” Hura!

1 polubienie

Odnosze to samo wrazenie ale usiluje jakos to polaczyc…

Padaly rozne zdania: o podmnienianiu zarodkow (lub materialu). a co bedzie jesli rodzenstwo (z tych zamrozonyc a potem wykorzystanych) sie pozna i beda z tego dzieci. O surogatkach nie bylo. O adopcji tak (ze lepiej. Czy ja wiem? Dzieci biedne ale genetyka genetyka…).

No pewne, ze nie! :grin: U mnie nigdzie tego nie moglam znalezc…

1 polubienie

Jaskby cie interesowalo to podaje link. Komentarz po niemiecku - to ci sie przyda (!)…
niestety link sie nie wstawia (prawa autorskie?)
Jak znajde jeszcze inny to ci podam. Tu tylko zdjecie

1 polubienie

Mozliwosc,ze poznaja sie,takie dzieci,jest prawie taka sama,ze poznaja sie nislubne dzieci.
Nie tak zadko sie zdarza,ze ojciec nn,lub tylko na papierze))
A wiele pzr korzysta z wlasnego materialu genetycznego.

1 polubienie

Nie we wszystkich kulturach kazirodztwo to samo zlo. Oczywiscie trzeba uwazac, bo prawdopodobienstwo wystapienia niechcianych zmian genetycznych większe. Jak sie to kojarzy z hodowla dynastyczna czy roznych populacji wyspiarskich, ze sztandarowym przykladem Anglii i Irlandii do epoki odkryc geograficznych czy aborygenow glownie na antypdach? Nie liczac systemow kastowych czy bardziej cywilizowanie okreslanych arystokratycznymi? To na dluzsza mete faktycznie hodowla wsobna ludzkosci nie sluzy.
Do in vitro spoleczenstwo musi dojrzec pod innym wzgledem - wiekszosc przepisow prawa spadkowgo oparta jest na nastepswie pokolen, a co bedzie jak wnuczka urodzi brata pradziadka zalozyciela rodu ( bo go zamrozili na zapas) ? Rodzine wydziedzicza na korzysc niemowlaka?:wink:

2 polubienia

Tez tak mysle…

1 polubienie

HA! to problem!!!

Nie musze tlumaczyc,ze dla niektorych zwiazkow,to jedyna szansa na posiadamie potomstwa.
Adopcje,no coz,procedury sa jakie sa,czasem szybciej mozna smierci sie doczekac.
I to powiem z cpeona odpowiedzialnosfi.
To nie jest moje dziecko,owszem mozna je kochac,byc dla niego wzorem,przyjacielem,ale to jest czyjes dziecko,wziete na wychowanie.
Zeby bylo jadnemnie jestem przeciwnikiem adopcji,to indywiduaona sprawa.

1 polubienie

W kazdym razie to jakby podwojna odpowiedzialnosc. Mnie by to chyba przeroslo…

Będę powtarzał do znudzenia: Bóg jest dla wszystkich, religia dla naiwnych.
5% obecnego katolicyzmu to nauka Chrystusa, 95% wymyślili przy zielonym stoliku przez 2 tysiące lat ludzie pełni pychy, podający się za namiestników Boga. Kto tego nie rozumie, temu należy współczuć.

2 polubienia

Masz racje. Czasem, w ferworze dyskusji, zdarza mi sie zapomniec…