Niby prestiż ale jakim kosztem ![]()
Raczej wynaturzenie.
Jaki prestiż?
Kolego, od dzisiaj może nie pij kompotu przed obiadem? Bo to niezdrowe.
Doborowe towarzystwo
Brakuje jeszcze
Kima i kilku watażków z Afryki.
Odpowiedź powinna być jedna i natychmiastowa: nie. Po co nam to ? Mamy krwawą wojnę w krajach sąsiednich i tu u nas trzeba dopilnować pokoju. Tam niech się lokalsi zajmują porządkiem. W dodatku jak można rozważać uczestnictwo w gremium z przywódcami - kryminalistami - krajów nam wrogich jak Putin, Łukaszenka czy Netanjahu.
Naprawdę nie wiem z czym tu zwleka prezydent. Ustawy rządowe potrafi szybko i masowo wetować.
I jeszcze wpisowe - miliard zielonych hah
Na onkologię niech dadzą!
Dziś mija rok. Ludzie, jeszcze 3. Wytrzymamy to! ![]()
Z wypowiedzi Przydacza wynika, że alfons chce… Tu na miejscu Tuska dałbym wolną rękę, jeśli alfons chce się babrać w tym bagnie z takimi osobistościami jak putin i łukaszenka, to jego wola.
Myślałem, że Trump sięgnął dna a on następnego dnia puka w to dno od spodu ![]()
Nie miałem czasu przez blisko 3 dni,zajmować się czymkolwiek co wyplują akurat media…Poza sportem oczywiście.Czas przed igrzyskami jest gorący…
Czyli co? W Twoim pytaniu jest niby ukryta niechęć do kontaktów z wyżej wymienionymi satrapami…Pozornie w pełni zrozumiałe.A jednocześnie rozbrajająco naiwne.
Już mnie wnervia i to na poważnie,wracanie w kółko do tego samego.
Ktoś pobił putina?Ktoś pozbawił go władzy?Ktoś tzw. biuro polityczne pozamiatał pod dywan? Bo może faktycznie coś mnie ominęło przez te 3 dni? ![]()
A może Białoruś cieszy sie czymś na kształt “wiosny ludów”?
Tak czy nie?
Bo jeśli nie to podaj mi choć jeden sposób na zmianę sytuacji geopolitycznej…Tak aby naród nie cierpiał i tak aby cokolwiek się zmieniło…
Wielbiciele okrągłego stołu jakoś dziwnie siedzą cicho…A bratano się wówczas w najlepsze z nie byle jakim wrogiem…Ot,obłuda jakich mało.Śliny mi normalnie szkoda…
Otóż uważam [ na ile mogę sobie wyobrazić całą tę filozofię która właśnie okrągły stół mi przypomina] że tak należy zrobić.Zapewne konieczne są"kilometrowe" konsultacje ale to pikuś.
Moim zdaniem największa pokusa to de facto"trybunał stanu" jeśli pojawi sie putin i jeśli obecni będą wszyscy na tych samych prawach.I tego sobie nie wyobrażam ale pytanie tego nie dotyczy.
Tak,Polska koniecznie musi uczestniczyć.Polska musi ze wszystkich sił unikać"nieobecności" oraz eksportowania narodowego przekleństwa jakim jest narodowa niezgoda [teraz już zwykła-niezwykła nienawiść]
Nie ma nic gorszego niż obnoszenie się ze swoją oględnie mówiąc,dyskusyjną cnotą,w warunkach gdy nikt na nikogo nie może liczyć.Gdy aż roi się od aktów niezgody,różnic w zapatrywaniach i różnic w interesach..
Z drugiej strony,chyba dobrze że tej urawniłowki umysłów nie udało się jeszcze wprowadzić w życie…
Diabelska alternatywa jak powiedziałby Forsyth…
Ale kto wie czy ta tzw. rada pokoju nie nosi w sobie jakichś minimalnych szans na powodzenie…Kryzys kubański,zimną wojnę,chilijska rozpierduchę też udało się JAKOŚ zażegnać…A o to chyba chodzi.
No chyba że to zamkniety krąg…Rosja,Białoruś,Nikaragua i Turkmenistan..Plus paru sprzedajnych kacyków z Afryki.Wtedy oczywiście,zdecydowanie,NIE.
A tak poza tym…Niby jakim kosztem?Kosztem czego?
Urobili Cię, stąd wierzysz w mądrość polsko-wiadomonacyjnych polityków
Swoją drogą byłoby to ciekawe, gdyby amerykański hochsztapler o nienachalnej inteligencji, doprowadził do pokoju światowego za pomocą tyranów i morderców. Niestety życie to nie komiksy Marvela, a z dotychczasowych działań Trumpa sukcesem zakończyło się jedynie uprowadzenie Maduro.
prestiz od nauczycieli wezmo
czy tu czy tam go dac, wszystko jedno w sumie…